Są takie stworzenia, których obecność trudno uchwycić – wymykają się oczom, dłoni, a nawet językowi. Mówimy o nich „ulotne”, bo ich natura jest lekka, przejściowa, nieuchwytna. Nie mają w sobie ciężaru lwa ani monumentalności wieloryba, lecz przypominają muśnięcie skrzydła, szelest trawy, cień, który zaraz znika. W świecie prawdziwym i w świecie wyobraźni pełno jest takich istot, które pojawiają się jak sen i odchodzą, nim jeszcze zdołamy je nazwać.
Wystarczy spojrzeć na motyle. Ich życie jest krótkie, ich ciało delikatne jak barwiona mgła, a skrzydła mienią się tak, że oko nie nadąża za zmianą kolorów. Chwytając motyla, chwytamy jednocześnie własną winę, bo piękno zostaje zgniecione między palcami. Także ważki, zwane niegdyś „latającymi klejnotami”, wprowadzają nas w tę przestrzeń ulotności – gdy błyskają nad wodą, wydaje się, że to kawałki szkła ożyły i zapomniały, że powinny być martwe.
Ale ulotne bywają też stworzenia, które istnieją tylko w wyobraźni. Elfy, wróżki, wiły – ich miejsce jest w półcieniu lasów, gdzie człowiek od wieków widzi więcej, niż naprawdę jest. Wystarczy zmierzch i odrobina samotności, a człowiekowi wydaje się, że gdzieś obok przemknęła drobna postać o srebrnych włosach i lekkim głosie. Takie istoty przypominają, że wyobraźnia zawsze szuka tego, co trudno złapać i zatrzymać.
A sny? One są siedliskiem ulotnych istot par excellence. Tam rodzą się zwierzęta o skrzydłach z dymu, psy, które mówią ludzkim głosem, i ptaki, które znikają, gdy tylko odwrócisz wzrok. Rano pamiętamy je mętnie, jakby były utkane z mgły. I choć wiemy, że nie istnieją, coś z nich zostaje – echo, które czasem odzywa się w sercu, gdy patrzymy na obłok czy liść niesiony wiatrem.
Istoty ulotne mają w sobie coś z przestrogi i coś z pociechy. Przestrogi – bo przypominają, że nic nie trwa wiecznie, że wszystko może zniknąć tak, jak one znikają. Pociechy – bo nawet jeśli odchodzą, pozostawiają za sobą ślad: lekkość, błysk, wspomnienie.
Wyznawca Istot patrzy na nie z nabożnym zachwytem, bo w ich kruchości odnajduje prawdę o samym życiu. Nic nie jest dane na zawsze, a jednak w tej chwili, w tym jednym spojrzeniu, ulotność może stać się wieczna – zapisana w pamięci i sercu.
