Istoty astralne

Źródło: Wikimedia Commons, Autor: Septimiu Lupea

Powiada się, że świat, który widzimy na jawie, jest tylko jedną z warstw rzeczywistości. Pod powierzchnią codzienności rozciąga się przestrzeń astralna – miejsce utkane ze światła i cienia, z myśli, marzeń, lęków i wspomnień. To tam człowiek, opuszczając swoje ciało podczas podróży astralnych, może spotkać istoty, które nie należą ani do ziemskiego porządku, ani w pełni do wymysłów wyobraźni. Są jak mieszkańcy pogranicza: ulotne, a zarazem niezwykle realne dla tych, którzy się z nimi zetknęli.

Kim lub czym są istoty astralne?

Czym charakteryzują się istoty astralne? Przede wszystkim nie mają stałej formy. Mogą przybierać kształt człowieka, zwierzęcia, świetlistej smugi, a czasem zwykłego wiatru, który przenika przez podróżnika. Ich ciało jest utkane z energii – dlatego potrafią zmieniać wygląd w zależności od tego, kto je ogląda. Jednemu jawią się jako pełne majestatu byty o skrzydłach z gwiezdnego pyłu, innemu – jako groteskowe sylwetki rodem z koszmaru.

W tradycji ezoterycznej mówi się, że istnieją różne rodzaje tych istot. Są opiekunowie, którzy przypominają przewodników duchowych – ich obecność daje spokój i pewność, że w tej wędrówce nie jest się samotnym. Są też pasożyty astralne, które przyczepiają się do podróżnika, karmiąc się jego lękiem albo niepokojem. Jeszcze inne są neutralne – jakby same błąkały się w poszukiwaniu sensu, zerkając na ludzi, którzy tylko na chwilę wkraczają w ich świat.

Istoty astralne

Istoty astralne to subtelne byty energetyczne istniejące poza fizyczną materią. Nie mają stałej formy – pojawiają się jako pulsujące pola światła, eteryczne sylwetki lub migoczące kształty, których wygląd zależy od wibracji i percepcji obserwatora.

Wizualizacja bytów astralnych

Spójrz na pulsujące, eteryczne formy unoszące się w przestrzeni. Ich kontury delikatnie falują, zmieniają kształt i emanują wielokolorowym blaskiem. Poruszają się bez wysiłku, przenikając przez siebie nawzajem, jakby nie podlegały prawom fizyki.

Niezwykłe jest to, że podczas podróży astralnej także my sami stajemy się istotami astralnymi. Człowiek opuszcza materialne ciało i przyobleka się w formę świetlistej powłoki – lekkiej, podatnej na myśl, a zarazem kruchej. To właśnie w tym stanie można przemieszczać się z prędkością myśli, przenikać przez ściany i dotykać innych istnień bez użycia słów.

Spotkania z istotami astralnymi bywają dla jednych zachwytem, dla innych grozą. Jedno jednak pozostaje wspólne: doświadczenie ich obecności zawsze zostawia w człowieku ślad. Niekiedy to błogi spokój, czasem zagadkowe poczucie, że „nie jesteśmy sami”. Bywa też, że spotkanie z astralnym cieniem obnaża nasze własne lęki – bo istoty ulotne działają jak zwierciadła, w których odbija się to, co mamy w sobie najgłębiej ukryte.

Jeden z moich przyjaciół powiada: „Patrząc na istoty astralne, widzimy siebie, tylko bardziej przejrzyście. One są oddechem wszechświata, a my w tym oddechu unosimy się przez chwilę, by powrócić z nowym spojrzeniem na życie”.

Źródło: Wikimedia Commons, Autor: Antonio da Correggio

Zwierzyna towarzyszy mi w życiu, odkąd sięgam pamięcią. Dziecięce zainteresowanie dinozaurami oraz dzikimi kotami przerodziło się w dojrzałą fascynację wobec wszelkich istot – żywych, wymarłych i mitycznych.