Strona główna » Blog » Mityczne zwierzęta » Pół koń pół człowiek
Posted in

Pół koń pół człowiek

Na leśnej polanie, gdzie powietrze pachnie żywicą i starymi mitami, nagle można ujrzeć postać, która burzy nasze rozumienie kształtu istot. Z ciemności drzew wyłania się pół człowiek pół koń – hybryda, która zdaje się żyć pomiędzy światami. Od pasa w górę – barki, tors, twarz, w których rozpoznajemy brata człowieka. Od pasa w dół – koński zad, silne nogi, kopyta, które dudnią o ziemię jak nie do końca wymarły pogłos pradawnych bitew.

Nie jest to dziwo ani potwór. To centaur, jeden z tych, którzy w mitach greckich przewodzili stadu dzikich i nieokiełznanych wojowników czy fantastycznych koni, a zarazem czasem – jak Chiron – byli nauczycielami bohaterów.

Lecz widząc go, pytam sam siebie – czy rzeczywiście to „pół koń pół człowiek”? A może raczej całość, pełnia, której my nie umiemy przyjąć? Bo łączy on w sobie to, co uważamy za rozdzielne: rozum i instynkt, mądrość i dzikość, myśl i galop. Gdy patrzy w oczy, widać ludzką tęsknotę za poznaniem. Gdy rusza, ziemia drży, a serce czuje pierwotną moc konia.

Tak, ten kształt to zwierciadło nas samych – i przypomnienie, że sami jesteśmy istotami podzielonymi między ciałem a duchem.

centaurus

Mityczny pół człowiek pół koń

W mitologii greckiej kentaurzy zamieszkiwali góry Tesalii, pijąc wino, walcząc i igrając z losem. Byli symbolem nieposkromionych namiętności, ale też mostem między światem zwierząt i ludzi. Nie wszyscy jednak byli tacy sami – obok dzikich, szarpanych gniewem, istniał mityczny pół człowiek pół koń mądry i cierpliwy – Chiron. To on wychowywał Achillesa i Asklepiosa (zob. nauczyciel Asklepiosa), ucząc ich sztuki walki, ale i leczenia, bo sam znał tajemnice natury.

Pół człowiek pół koń w mitologii greckiej

Dla starożytnych Greków pół człowiek pół koń w mitologii greckiej był figurą granicy – pytaniem o to, gdzie kończy się człowiek, a zaczyna zwierzę. Był przypomnieniem, że to, co nieokiełznane, mieszka także w nas. Był też marzeniem – że można mieć siłę konia i rozum człowieka splecione w jednym ciele.

(Równie ciekawym motywem i bogatym w symbolikę jest „kobieta na koniu„).

Spotkać tedy centaura to spojrzeć w lustro, które pokazuje, że wciąż nosimy w sobie oba te światy – instynkt dzikiego galopu i zadumę nad sensem życia. A może właśnie dlatego wciąż do nich wracamy, do tych opowieści, do tych kopyt odbijających się echem w naszej wyobraźni.