W Polsce mięso końskie jest dopuszczone do obrotu i spożycia, choć nie jest popularne. Przepisy UE traktują je jak każdy inny gatunek mięsa. Konie trafiają do uboju głównie wtedy, gdy są wycofane z hodowli lub nie nadają się do pracy.
Mięso końskie ma wysoką zawartość żelaza, białka i mało tłuszczu. Smakiem przypomina wołowinę, ale jest nieco słodsze.
Gdzie szukać kiełbasy z koniny
- Targi i sklepy mięsne w rejonach, gdzie konina ma tradycję – np. na Podlasiu, Mazowszu czy w Wielkopolsce. Tam niektóre masarnie produkują koninę w ograniczonych ilościach.
- Sklepy internetowe z tradycyjną żywnością – część oferuje wyroby z koniny (wędliny, kiełbasy, szynki).
- Importowane produkty – konina bywa sprowadzana z Francji, Włoch i Belgii, gdzie jej spożycie jest znacznie powszechniejsze.
Jeśli chcesz mieć pewność co do legalności, szukaj na etykiecie pieczęci weterynaryjnej UE i informacji „mięso końskie” lub „konina”.
Czemu to temat tabu?
Choć konina jest zdrowa i ceniona kulinarnie w wielu krajach, w Polsce wciąż budzi emocje. Koń ma status zwierzęcia „szlachetnego” i towarzyszącego człowiekowi, także w wielkich naszych bitwach (choćby koń husarski), doskonale znamy też z obrazów i rzeźb królów na koniach, przez co jego spożycie bywa postrzegane jako moralnie wątpliwe.
Warto jednak wiedzieć, że w niektórych regionach Europy (np. we Francji, Włoszech, Szwajcarii) konina to element kulinarnej tradycji, a kiełbasy końskie uznaje się tam za delikates.
