Dla przeciętnego Europejczyka, czyli także Polaka, sama myśl o jedzeniu psa jest szokująca, wręcz odpychająca. W końcu pies od tysięcy lat towarzyszy nam jako strażnik, myśliwy, pasterz, a przede wszystkim przyjaciel i domownik. Patrzymy w jego oczy i widzimy emocje – radość, smutek, poczucie winy, a czasem coś na kształt troski. Jak więc można uczynić z takiego towarzysza przedmiot konsumpcji? A jednak świat jest różnorodny, a granice tego, co jadalne, a co tabu, przesuwają się w zależności od kultury, religii i tradycji.
W krajach Azji Wschodniej – Korei Południowej, Chinach czy Wietnamie – psy były tradycyjnie traktowane także jako źródło mięsa. Do dziś w niektórych regionach istnieją targi, gdzie można nabyć psie mięso, przygotowane na różne sposoby. Dla tamtejszych społeczności pies bywał postrzegany inaczej – nie jako „członek rodziny”, lecz zwierzę gospodarskie, podobnie jak u nas świnia czy krowa. Dla Europejczyka szok, dla mieszkańca Azji – element zwyczaju.
A przecież i my mamy swoje tabu. Dla muzułmanów i Żydów mięso wieprzowe jest nieczyste – haram i niekoszerne. To, co my jemy bez oporu, dla nich jest obrazą religii. Podobnie Hindusi w większości nie spożywają wołowiny – krowa uchodzi tam za zwierzę święte. Dlaczego więc my mamy być tak absolutnie pewni, że nasza niechęć wobec psiego mięsa jest jedyną słuszną?
Warto zrozumieć, że granice są kulturowe, a nie absolutne. W jednym miejscu świnia to przysmak, w innym zwierzę nieczyste. W jednym pies to obiekt miłości, w innym składnik zupy. Napięcie między tymi wizjami staje się źródłem licznych sporów etycznych. Obrońcy praw zwierząt w Europie i Ameryce wywierają presję, by w Azji zakazywać spożywania psiego mięsa. Azjaci ripostują: „A czemu nie zakażecie jedzenia świń? Przecież są równie inteligentne.”
Ostatecznie pytanie „gdzie jedzą psy?” otwiera nas na szerszą refleksję. Może nie chodzi tylko o psa, lecz o nasze przyzwyczajenia, wrażliwości i wybiórcze sumienia. Dla jednych pies jest stołem, dla innych współlokatorem. Granica przebiega nie w biologii, lecz w kulturze.

