Blog o zwierzętach » Zwierzęta świata » Czy zwierzęta myślą?

Czy zwierzęta myślą?

czy zwierzęta myślą?
Źródło: Wikimedia Commons, Autor: журнал "Mysteria"

Esej o mowie, milczeniu i granicach rozumu

W języku człowieka ukrywa się cała historia jego wyobrażeń o świecie. Kiedy mówimy o kimś „głupia gęś” albo, że „małpuje”, jest też „robienie kogoś w konia„, odsłaniamy więcej, niż nam się wydaje. Słowa te nie tylko opisują zachowania – one tworzą hierarchię istnienia, w której człowiek stoi na szczycie, a zwierzęta mają mu jedynie towarzyszyć w roli cichych statystów.

A przecież każda gęś, papuga czy małpa żyje w swoim świecie znaczeń. Widzi, reaguje, planuje, uczy się i pamięta. Jeśli nie mówimy jej językiem, to nie znaczy, że jest niema – tylko że nie rozumiemy jej sposobu mówienia.


Zwierzęta, które myślą po swojemu

Biologia, etologia i neurokognitywistyka już dawno przestały traktować zwierzęta jak automaty. Kruki potrafią rozpoznawać ludzkie twarze, delfiny nadają sobie imiona dźwiękowe, słonie przeżywają żałobę, a ośmiornice rozwiązują problemy przestrzenne. Mamy tu coś więcej niż odruch, mianowicie formę świadomego przetwarzania informacji, nawet jeśli odległe od ludzkiej logiki.

Źródło: Wikimedia, Autor: Kletteronkel

Problem tkwi w tym, że mierzymy inteligencję cudzą własną miarą. Jeśli coś nie przypomina naszego sposobu myślenia, uznajemy to za „bezmyślność”. Tymczasem każda istota ma swoje narzędzia poznawcze: zmysły, instynkty, rytuały, pamięć zapachu czy rytmu.


Grzech antropomorfizacji

Często mówi się o antropomorfizacji jako o błędzie – przypisywaniu zwierzętom ludzkich cech. Ale jej odwrotność jest równie niebezpieczna: odmawianie im podmiotowości tylko dlatego, że nie są nami.
Zwierzę nie musi rozważać sensu życia, by myśleć. Myślenie to nie tylko zdolność do tworzenia pojęć – to także przewidywanie, rozpoznawanie wzorców, wybieranie. W tym sensie każda mrówka, koń (nie tylko mądry Hans) czy panda jest istotą refleksyjną na miarę swojego świata.


Myślenie bez słów

Człowiek związał myślenie z językiem. Ale czy naprawdę trzeba mówić, by rozumieć?
Zwierzęta nie operują słowami, lecz obrazami, dźwiękami, impulsami i zapachami. Tworzą coś w rodzaju języka nieludzkiej logiki, w którym decyzje i emocje nie są rozdzielone. Ich myślenie jest płynne, cielesne, często wspólnotowe. Człowiek myśli słowami – zwierzęta czują myśleniem.


Kto tu naprawdę rozumie świat?

Może więc błąd nie tkwi w tym, że przypisujemy zwierzętom zbyt wiele, lecz w tym, że nie umiemy sobie wyobrazić innej formy świadomości niż nasza. W świecie, w którym człowiek przestaje być centrum wszystkiego, pojawia się nowa pokora: uznanie, że „głuptak” wcale nie jest głupi, a „papugowanie” może być wyrazem zachwytu, nie bezmyślności.

Bo może to właśnie zwierzęta – w swojej pozornej prostocie – myślą w sposób, który nie wymaga słów, by rozumieć życie.

   (_._/)
   ( o o )
   /  -  
  |      |
   _==_/
   (_._/)
   ( O o )
   /  -  
  |      |
   _==_/
   (_._/)
   ( o O )
   /  -  
  |      |
   _==_/
Myślący chomik.
Patrzy, analizuje i rozważa każdy ruch.

Zwierzyna towarzyszy mi w życiu, odkąd sięgam pamięcią. Dziecięce zainteresowanie dinozaurami oraz dzikimi kotami przerodziło się w dojrzałą fascynację wobec wszelkich istot – żywych, wymarłych i mitycznych.