Strona główna » Blog » Ssaki » O czym śni małpa?
Posted in

O czym śni małpa?

Nie da się tego zmierzyć. Nie istnieje urządzenie, które uchwyci zapach snu małpy, rytm jej koszmarów, kształt obrazów przewijających się za zamkniętymi powiekami. EEG zarejestruje fale REM, naukowcy będą zadowoleni, bo mają dowód: tak, małpy śnią. Ale o czym? Tego nie powie nikt – ani maszyna, ani sam zwierzak, bo sen to stan, w którym nawet człowiek nie jest w stanie pojąć własnych halucynacji.


Sen jako powtórka?


Być może małpa śni o tym, co zna. O wspinaczce po gałęziach, o gonitwie za owocem, o ataku konkurenta. Neurobiolodzy tłumaczą to jako proces „przetwarzania” dnia – zwierzęta mają układać wspomnienia, utrwalać je, jak pliki na twardym dysku. Tylko że to brzmi jak tani program komputerowy, a nie wizja kosmosu za powiekami. Małpa nie śni w systemie operacyjnym, tylko w strumieniu pulsujących obrazów, gdzie granica między „realnym” a „nierealnym” przestaje istnieć.


Sen jako anarchia?


Może sen małpy to miejsce, gdzie wszystkie reguły się rozpadają. Owoc staje się nieosiągalny, gałąź zakręca w nieskończoność, a twarz innej małpy zmienia się w maskę nie do rozpoznania. Strach i pożądanie, agresja i ciekawość mieszają się w jedną papkę. To nie jest narracja, to jest krzyk, to jest jazda bez trzymanki, której nie da się zapisać linearnym językiem.

Niewykluczone, że małpa ma sen o koniu skrzydlatym, którego dosiada i przemierza na nim galaktykę


Sen jako bunt przeciwko normalności


Możliwe, że w śnie małpa wreszcie robi to, czego nie pozwala jej rzeczywistość. Zabija samca alfa. Porywa owoce, których nigdy nie dosięgnie. Kopuluje z tym, z kim chce, nie z kim pozwala hierarchia. Może sen jest dla niej rewolucją, momentem, kiedy przestaje obowiązywać łańcuch dominacji. To świat równoległy, w którym przemoc i wolność przeplatają się tak samo jak w naszych własnych koszmarach.


A może sen nie należy do nikogo


Najbardziej bezczelna myśl jest taka: może małpa wcale nie śni „swojego” snu. Może sen to wspólna rzeka, do której wpadają wszystkie umysły – ludzkie, zwierzęce, owadzie. Coś śni się przez małpę, a nie małpie. Wtedy nie ma pytania „o czym”, bo nie ma właściciela tego, co się dzieje. Są tylko obrazy, które przelatują, zanim pojawi się dzień.


Bez odpowiedzi


O czym śni małpa? O tym samym, o czym my: o wszystkim i o niczym. O lęku przed utratą i o pragnieniu posiadania. O hierarchii i o ucieczce od niej. Albo o zupełnie czymś innym, do czego nie mamy dostępu, bo nigdy nie byliśmy małpą. Świat snu jest zamknięty, nienaruszalny. Kto próbuje go rozebrać na czynniki pierwsze, zostaje z pustymi rękami i poczuciem, że sen – czyjkolwiek – jest kpiną z naszego łaknienia sensu.