Blog o zwierzętach » Zwierzęta zabawki » Gadżety z pandą –manifest zmęczenia światem?

Gadżety z pandą –manifest zmęczenia światem?

panda gadżet
Źródło: Wikimedia Commons, Autor: Ray Piedra

Trudno dziś znaleźć inny motyw, który równie łagodnie, a zarazem konsekwentnie opanował kulturę codzienności, jak panda.

Patrzy na nas z kubków, poduszek, powerbanków, skarpetek i nie brakuje też, oczywiście, czapek z pandą. Sympatyczne stworzenie uśmiecha się z etui na telefon, naklejek na laptopa, plakatów, kosmetyczek, bluzy w stylu oversize.

Chodzi tu o manifestację emocji i postaw, które nie zawsze chętnie wyrażamy (co wynika z panującej kultury oraz wychowanie), mowa tu o łagodności, zmęczeniu, nostalgii (poczuciu straty czegoś, czego się nie miało) i tęsknocie za prostotą.


Panda jako emocjonalny brand

Każdy gadżet z pandą jest trochę jak emotikon przeniesiony do świata rzeczy. To przedmiot, który mówi: „jestem miękki, więc bezpieczny”. Rzeczywiście z jego strony raczej nie grozi nam krzywda.

Jak piszą kulturoznawcy, to część zjawiska soft capitalism — ekonomii czułości, w której produkty nie tyle coś robią, co sprawiają, że czujemy się mniej samotni.


Kawaii, cozy, comfort

Moda na gadżety z pandą rozwinęła się na styku japońskiej estetyki kawaii, skandynawskiego minimalizmu i zachodniego nurtu comfort culture.

Panda jest kawaii, bo jest urocza, cozy, bo miękka, i comfort, bo oswaja niepokój.
To zwierzę, które łączy przeciwieństwa – jest egzotyczne i domowe, realne i kreskówkowe, śpiące i czujne.

Nic dziwnego, że w epoce nadmiaru bodźców ludzie otaczają się przedmiotami z jej wizerunkiem — to estetyka ukojenia w świecie przestymulowanym informacjami.


Miękki pancerz rzeczy

Panda na kubku nie jest przypadkowa. To sposób komunikacji pozasłownej – pokazania, że ktoś wciąż potrafi być łagodny, że nie wszystko musi być ostre i wyraźne.

W psychologicznym sensie gadżety z pandą pełnią funkcję mikroamuletów — zapewniają emocjonalne bezpieczeństwo w świecie, który nieustannie wymaga asertywności i prędkości.

Miękkość, zamiast oznaczać słabość, staje się tarczą.


Panda i ironia

gra z pandą
Każdy dzień życia to przygoda. A ona nigdy nie może być całkiem poważna!

W popkulturze panda to także maskotka ironiczna – idealna dla pokolenia, które jednocześnie pragnie autentyczności i boi się sentymentalizmu.

Dlatego kubek z pandą może być używany z pełną powagą albo pół żartem; bluza z pandą – jako manifest czułości albo mem.

W tym sensie panda jest zwierzęciem postironii: działa zarówno jako żart, jak i szczere wyznanie.


Estetyka miękkiego oporu

W świecie, w którym symbolem sukcesu bywa surowy minimalizm, panda jest sabotażystką.
Po prostu trwa w swojej miękkości, przypominając, że łagodność też jest formą siły.
W kulturze przeładowanej powagą i cynizmem, gadżet z pandą to mały akt sprzeciwu wobec „twardych emocji”.

Pamiętać tu należy – że jest to panda silnie zantropomorfizowana, nie mająca wcale tak wiele wspólnego z prawdziwą pandą.

To estetyka troski w czasach przesady.


Panda jako lustro

Kiedy patrzymy na półkę pełną przedmiotów z pandą, widzimy więcej niż tylko marketing.
Widzimy potrzebę czułości, którą kultura próbowała oduczyć. Widzimy nostalgię za światem, w którym dobroć była prostsza, i marzenie o byciu widzianym nie przez pryzmat osiągnięć, lecz nastroju.
Panda stała się lustrem — jej czarno-biała twarz odbija wszystkie odcienie współczesnej wrażliwości.


Zantropomorfizowana panda jawi się jako metafora współczesnego człowieka: trochę zmęczonego, trochę słodkiego, trochę zagubionego, ale wciąż gotowego się przytulić.

Dlatego kubek, bluza czy poduszka z pandą poza tym, że dekorują przestrzeń – stanowią też język język, w którym czułe gesty zastępują słowa.

Zwierzyna towarzyszy mi w życiu, odkąd sięgam pamięcią. Dziecięce zainteresowanie dinozaurami oraz dzikimi kotami przerodziło się w dojrzałą fascynację wobec wszelkich istot – żywych, wymarłych i mitycznych.