Luty kojarzy się z przerwą w aktywności kleszczy, ale to coraz częściej złudne poczucie bezpieczeństwa. Dla kleszcza kalendarz ma drugorzędne znaczenie. Decydują warunki, przede wszystkim temperatura i dostęp do żywiciela.
Temperatura ważniejsza niż pora roku
Kleszcze zaczynają być aktywne, gdy:
- temperatura przekracza około 5–7°C,
- nie występują długotrwałe, silne mrozy,
- gleba i ściółka nie są całkowicie zamarznięte.
W łagodne zimy, a takich mamy coraz więcej, nawet luty może przynieść dni sprzyjające ich aktywności. Wystarczy kilka cieplejszych dni, by kleszcze wyszły z ukrycia i zaczęły „czatować” na przechodzące zwierzęta lub ludzi.
Gdzie kleszcze przebywają zimą
Zimą kleszcze nie giną masowo — przechodzą w stan przetrwania. Najczęściej chowają się:
- w ściółce leśnej i pod liśćmi,
- w szczelinach ziemi i murów,
- w stertach drewna, kompostownikach,
- w chłodnych pomieszczeniach gospodarczych, piwnicach, ziemiankach.
To oznacza, że mogą znaleźć się blisko domu, nawet jeśli nie spacerujemy po lesie.
Piwnica, ziemniaki i „domowy” kleszcz
Scenariusz, który brzmi anegdotycznie, ale jest możliwy:
- kleszcz trafia do piwnicy z ziemią, warzywami lub drewnem,
- przeżywa w chłodzie,
- po wniesieniu do cieplejszego pomieszczenia uaktywnia się i zaczyna szukać żywiciela.
Nie jest to sytuacja częsta, ale realna — zwłaszcza w domach z ogrodem lub gospodarstwem.
Czy zimowe kleszcze są groźne?

Tak samo jak te wiosenne czy letnie.
- Borelioza – możliwa przez cały rok, jeśli kleszcz jest aktywny
- Kleszczowe zapalenie mózgu – zimą rzadsze, ale nie wykluczone
Chłód nie „dezynfekuje” kleszcza. Jeśli jest zdolny do żerowania, może przenosić patogeny.
Co warto robić w lutym
Bez popadania w paranoję, ale z rozsądkiem:
- po spacerach w cieplejsze dni warto obejrzeć skórę i ubranie,
- przy pracy w ogrodzie, piwnicy czy przy drewnie zachować czujność,
- nie zakładać automatycznie, że „to jeszcze nie sezon”.

