Blog o zwierzętach » Zwierzęta świata » Czy zwierzęta widzą duchy?

Czy zwierzęta widzą duchy?

czy zwierzęt widzą duchy
Źródło: Wikimedia Commons, Autor: Christine Matthews 

Dzwonię do dra Tomasza, teologa i badacza zjawisk religijnych. Chcę zapytać o coś, co od dawna mnie intryguje.

Nie pytam się o dogmat czy o cud, ale o spojrzenie psa w pustkę, o koty, które zrywają się bez powodu, o konie, które nagle stają dęba, choć przed nimi nic nie ma.

Czy to możliwe, że zwierzęta widzą coś, czego człowiek nie dostrzega? Może widzą duchy zwierząt? Choćby takiego ducha konia?


Zwierzęcy zmysł – inny niż nasz

Dr Tomasz zaczyna spokojnie, jakby opowiadał o czymś oczywistym:

„Zwierzę ma inny zmysłowy świat. Jego percepcja nie kończy się na tym, co dla nas widzialne.”

Rzeczywiście – nauka potwierdza, że niektóre gatunki rejestrują bodźce poza ludzkim zasięgiem.
Koty słyszą ultradźwięki, psy wyczuwają zmiany pola magnetycznego, ptaki orientują się dzięki zmysłowi magnetorecepcji. Dla nich świat nie składa się tylko z kolorów i dźwięków, które zna człowiek. Ich postrzeganie jest szersze, bardziej surowe, bardziej pierwotne.

Ale czy to znaczy, że widzą duchy?


Teologia i granice poznania

„Nie możemy tego potwierdzić” – odpowiada dr Tomasz. – „Tradycja religijna mówi raczej, że zwierzęta są częścią świata naturalnego, a zgoła nie duchowego. Duchy należą do sfery niematerialnej – są bowiem istotami pozaziemskimi – a zwierzęta, choć czujące, nie mają duszy rozumnej. Ich reakcje mogą być intuicją, nie mistyką.”

A jednak w ludowych wierzeniach psy wyją przed śmiercią, konie nie chcą wejść do nawiedzonych stajni, koty patrzą w pustkę i prężą grzbiet. W kulturze ludowej uznawano, że zwierzęta są „czystsze”, a więc bliższe granicy światów.

Źródło: Wikimedia Commons, Autor: Afrikayangu

Instynkt czy przeczucie?

Etnolodzy i przyrodnicy próbują to tłumaczyć zmysłami – pies wyczuje zapach choroby, koń zareaguje na napięcie w powietrzu, kot usłyszy dźwięk, którego my nie słyszymy.
A człowiek, nie mając lepszego wyjaśnienia, mówi: to duch.

Może więc zwierzęta nie widzą duchów, tylko czują to, co my przeoczamy.
Ich instynkt reaguje na subtelne zmiany, których nie jesteśmy w stanie zarejestrować, i dlatego wydaje się nam, że patrzą w niewidzialne.


Okiem wiary i okiem natury

Dr Tomasz uśmiecha się pod koniec rozmowy:

„Nauka i teologia często idą różnymi drogami, ale spotykają się w jednym punkcie – w uznaniu tajemnicy. Nie wszystko, co widzi zwierzę, musimy nazywać nadprzyrodzonym. Ale nie musimy też wszystkiego wyjaśniać.”

Może więc, gdy pies szczeka w pustkę albo kot patrzy w ciemny kąt, warto przez chwilę się zatrzymać.
Nie po to, by się bać, ale by uznać, że świat nie kończy się na tym, co widzialne dla człowieka.

Zwierzyna towarzyszy mi w życiu, odkąd sięgam pamięcią. Dziecięce zainteresowanie dinozaurami oraz dzikimi kotami przerodziło się w dojrzałą fascynację wobec wszelkich istot – żywych, wymarłych i mitycznych.