Mój projekt: głowa byka, której nie trzeba układać
W listopadowym lesie nie trzeba nic szukać, nic przestawiać, nic dokładać. Czasem wystarczy tylko spojrzeć w bok – i jest. Cała, gotowa, wyrzeźbiona przez wiatr, deszcz i czas. Potężna głowa byka z szeroko rozstawionymi, zakrzywionymi rogami patrzy prosto na Ciebie spomiędzy traw i liści. Żadnych patyków nie ruszasz – one same się ułożyły. Twoim jedynym narzędziem jest spostrzegawcze oko i aparat, żeby złapać ten moment, zanim ktoś inny go rozdepcze albo wiatr zmieni układ.
- Idź do lasu liściastego późną jesienią – najlepiej dąbrowy albo buczyny.
- Szukaj leżących, starych konarów i gałęzi – im bardziej powyginane i połamane, tym lepiej.
- Patrz pod kątem – czasem dopiero z odległości 5–10 metrów albo z niskiej perspektywy widać „byka”.
- Gdy już go znajdziesz – nie ruszaj absolutnie nic. Tylko kucnij albo połóż się na ziemi.
- Ustaw kadr tak, żeby tło (trawy, liście) nie odciągało uwagi od rogów i „pyska”.
- Złap zdjęcie – najlepiej w miękkim, pochmurnym świetle, wtedy drewno wygląda jak żywe.
Tip: Najwięcej takich „leśnych byków” pojawia się po pierwszych jesiennych wichurach – wtedy drzewa łamią się w najdziwniejszy sposób i powstają prawdziwe arcydzieła. A najlepsze jest to, że każdy jest niepowtarzalny i istnieje tylko przez chwilę – do następnego spacerowicza albo do wiosny.
Zobacz też, jak zrobić pieska z drewna!

Art & Craft & Animals!
