Paul Gauguin i jego Tahiti

paul gauguin Tahiti
🕒 3 minuty czytania

Gramy z panem Pięknoduchowyczem w anagramy. Z liter rozsypanych na stole układa się nagle słowo „Tahiti”, a mój kompan aż unosi brwi — jak zawsze, gdy wyraz budzi w nim malarskie skojarzenia.
„To nie może być przypadek” — mruczy. — „Gauguin już tu jest.”

W jednej chwili przenosimy się myślą w stronę obrazów francuskiego symbolisty, w których Tahiti jawi się jako raj, pulsujący barwą i zaskakująco spokojny — także dzięki obecności tamtejszych zwierząt.


2. Koń – towarzysz wolności i rytuału

Koń pojawia się u Gauguina wielokrotnie.

„Spójrz tylko, jakie one są — nie francuskie, nie europejskie, tylko… rajskie” — mówi pan Pięknoduchowycz, wystukując palcami rytm na stole.

W rzeczywistości na Tahiti nie było koni przed przybyciem Europejczyków (por. gdzie żyją dzikie konie). Przywieziono je dopiero w XVIII–XIX wieku, a i później nie stanowiły elementu rdzennej kultury.

Ale u Gauguina konie są:

  • swobodne,
  • niewymuszenie zharmonizowane z naturą,
  • blisko ludzi, którzy dosiadają ich często nago, bez uprzęży i dystansu.

Na niektórych płótnach koń jest wręcz wizualnym komentarzem do idei powrotu do początków, do natury nieskrępowanej europejskimi konwenansami.

„To nie jest zoologia. To mitologia.” — mówi pan Pięknoduchowycz.


3. Małe stworzonka między ludźmi – psy, świnki, a może… duchy?

Na wielu obrazach widzimy też małe zwierzątka — krzątające się, wiernie towarzyszące Tahitańczykom, jakby od zawsze należały do ich wioski. Czasem przypominają psy, czasem drobne świnki polinezyjskie, kiedy indziej trudno powiedzieć.

W rzeczywistości na Tahiti znajdowały się:

  • psy polinezyjskie (drobne, krótkonogie),
  • kury,
  • świnie – półdzikie, biegające po osadach,
  • a z małych dzikich zwierząt głównie ptaki i jaszczurki.

U Gauguina te zwierzęta jednak zyskują status symboliczny:

  • towarzyszą człowiekowi jak strażnicy,
  • budują atmosferę intymności i codzienności,
  • wprowadzają element „domowego raju”.

„Zobacz, jak one tam chodzą między ludźmi, jakby uczestniczyły w rytuale życia” — zauważa mój kompan. — „To zwierzęca wersja harmonii.”


4. Zwierzęta jako element mitologii, nie dokumentu

Fauna Tahiti w malarstwie Gauguina nie jest realistycznym katalogiem przyrodniczym.
Jest wizją wyspy-wyobrażenia.

U Gauguina zwierzęta:

  • nie są dzikie, choć często takie były w rzeczywistości,
  • nie boją się ludzi,
  • nie są obce ich przestrzeni,
  • symbolizują jedność natury i człowieka, której artysta pragnął dla siebie samego.

W kontraście do faktycznej przyrody wyspy — dość oszczędnej w lądowe gatunki — Gauguin tworzy mit przyrodniczego obfitego raju, w którym zwierzę jest naturalnym partnerem człowieka w codziennym rytmie życia.


5. Tahitański raj kontra prawdziwa fauna wysp polinezyjskich

U GauguinaW rzeczywistości Tahiti
liczne koniekonie sprowadzone przez Europejczyków, nieliczne
„udomowione” małe zwierzęta przechadzające się między ludźmipsy, świnie, kury — tak, ale mało innych gatunków lądowych
atmosfera pełnej harmonii ludzi i zwierzątprzyroda skromna, bardziej ptasia i morska niż ssacza
metafizyczne, symboliczne znaczenie faunyfauna realna, ograniczona i praktyczna

„Raj Gauguina to projekt duszy, nie geografii” — podsumowuje pan Pięknoduchowycz, poprawiając krakersa w dłoni.
„Na Tahiti jest mniej zwierząt, niż by chciał. Ale za to więcej duchów.”


Arkadia Gauguina

Wyszło nam „Tahiti” w anagramach, a to słowo — jak malarska mantra — znów otworzyło rozmowę o raju.
Gauguin stwarzał świat, w którym ludzie, konie, psy i wszystkie drobne stworzonka żyją jak rodzina.

Tym bardziej taki raj urzeka nas, siedzących nad łamigłówką, że wiemy:
być może istnieje tylko na płótnie — ale za to jak pięknie.

czy konie mają okres

Poznaj bliżej dostojne konie!