Blog o zwierzętach » Symbolika zwierząt » Zwierzęta w malarstwie » Obraz z Pokłonem Trzech Króli – Fra Angelico

Obraz z Pokłonem Trzech Króli – Fra Angelico

pokłon trzech króli obraz
Źródło: Wikimedia Commons, Autor: No machine-readable author provided. Luberon assumed (based on copyright claims).

W przeddzień świąt spotkaliśmy się z Panem Pięknoduchowyczem, składając sobie życzenia wszystkiego, co najlepsze, spokojnego czasu i uważności. Ten szczególny moment niemal sam poprowadził nas ku rozmowie o jednym z dzieł Fra Angelica — Adoracji Dzieciątka, znanej także jako Pokłon Trzech Magów. Szybko jednak uzgadniamy, że bliżej nam do określenia „magowie” niż „królowie”, bo postacie te pozbawione są przepychu i insygniów władzy, a ich obecność ma charakter bardziej kontemplacyjny niż ceremonialny.


Stajenka jako centrum świata – axis mundi

Na pierwszym planie znajduje się Święta Rodzina, ukazana z typową dla Fra Angelica delikatnością i jasnością. Postaci są spokojne, jakby zanurzone w ciszy, która nie jest pustką, lecz skupieniem. Stajenka staje się tu miejscem przecięcia porządków: ludzkiego i boskiego, ziemskiego i zapowiadającego to, co nadejdzie.


Skrzydlaci uczestnicy Pokłonu

Źródło: Wikimedia Commons, Autor: Phillip Capper from Wellington, New Zealand

Wzrok bardzo szybko wędruje ku górze, ku dachowi stajenki, gdzie sadowią się ptaki, również uczestniczące w scenie adoracji. Nie są one marginalnym ornamentem. Ich obecność wydaje się równie naturalna i konieczna jak obecność ludzi. One także „wiedzą”, że dzieje się coś przełomowego.


Paw, który zapowiada przyszłość

Jednego z ptaków rozpoznaje bez trudu nawet dziecko — to paw, z charakterystyczną sylwetką i dumnie zaznaczonym ogonem. W ikonografii chrześcijańskiej symbolizuje on nieśmiertelność, zmartwychwstanie i życie wieczne. W scenie Narodzenia staje się więc znakiem wykraczającym daleko poza chwilę obecną, dyskretną zapowiedzią tego, co dopiero się dokona.


Dwa pozostałe ptaki, czyli zagadka dla uważnych

Jeśli spojrzeć na sylwetkę drugiego ptaka u Fra Angelica — smukłe ciało, dość długa szyja, ogon zaznaczony, ale bez pawiej przesady — bażant wydaje się tu niemal pewny.

A na nim spoczywa trzeci ptak – drapieżca!

Układ, w którym jastrząb stoi na grzbiecie ptaka spokojniejszego, i oba przyjmują niemal identyczną, skupioną pozę, nie jest zoologicznym kuriozum, lecz świadomą konstrukcją symboliczną. Jastrząb, rozpoznawalny po żółtej woskówce i popielatym upierzeniu, uosabia w średniowiecznej ikonografii drapieżność, siłę, instynkt łowiecki i przemoc natury — ptaka możnych, używanego do polowań, znak władzy i dominacji. Ptak pod nim, egzotyczny i łagodny, reprezentuje stworzenie nieagresywne, świat pokoju i obfitości.

Ich wspólna poza — spokojna, niemal modlitewna — oznacza czasowe zniesienie naturalnego porządku drapieżca i ofiary. Nad żłóbkiem relacja ta zostaje zawieszona: nie ma polowania, nie ma strachu, nie ma ruchu. Jest spokój. Fra Angelico pokazuje w ten sposób eschatologiczny pokój stworzenia, znany z proroka Izajasza („wilk zamieszka z barankiem”), przeniesiony na język ptaków.

To, że jastrząb nie rozszarpuje, a stoi, jest kluczowe: drapieżność została ujarzmiona nie siłą, lecz obecnością Dzieciątka. Dwa ptaki ustawione jeden na drugim tworzą niemal żywą kolumnę, znak kosmicznego porządku na chwilę zatrzymanego.


Betlejem i ptaki z dalekich krain

Czy takie ptaki mogły rzeczywiście znaleźć się w Betlejem w I wieku? Odpowiedź, choć ciekawa przyrodniczo, wydaje się mniej istotna od intencji malarza. Fra Angelico nie buduje rekonstrukcji historycznej. Jego Betlejem jest miejscem symbolicznym, przestrzenią, w której całe stworzenie — także to egzotyczne i odległe — rozpoznaje wagę wydarzenia.


Cicha obecność, która ma znaczenie

Porównując te ptaki z prawdziwymi zwierzętami, dochodzimy do wniosku, że ważniejsza od zgodności gatunkowej jest ich postawa. Ptaki nie są spłoszone, nie odwracają uwagi od Dzieciątka. Trwają w skupieniu, jakby uczestniczyły w akcie adoracji na swój własny, nieludzki sposób.


Stworzenie, które rozumie więcej

Pan Pięknoduchowycz zauważa, że u Fra Angelica zwierzęta rzadko bywają neutralne. Jeśli się pojawiają, zawsze coś znaczą. Tutaj ptaki spinają niebo z ziemią, widzialne z niewidzialnym. Ich obecność poszerza scenę Narodzenia, czyniąc ją wydarzeniem obejmującym cały świat, nie tylko ludzką wspólnotę.


Na drogę: myśl skrzydlata

Rozchodzimy się w świątecznym nastroju, z poczuciem, że w tej jednej scenie zmieściło się więcej niż Betlejem. Jest w niej miejsce także dla istot skrzydlatych, cichych i czujnych, które z wysokości dachu potrafią dostrzec to, co naprawdę istotne.

Źródło: Wikimedia, Autor: Lina Burger/Wilhelm Knapp

Posłuchaj przy okazji majestatycznego krzyku pawia!

Zwierzyna towarzyszy mi w życiu, odkąd sięgam pamięcią. Dziecięce zainteresowanie dinozaurami oraz dzikimi kotami przerodziło się w dojrzałą fascynację wobec wszelkich istot – żywych, wymarłych i mitycznych.