Blog o zwierzętach » Symbolika zwierząt » Zwierzęta na wojnie

Zwierzęta na wojnie

zwierzęta na wojnie

Prezentacja zoologiczno-teologiczna
o Maastrichter Getijdenboek

Maastrichter Getijdenboek (British Library, Stowe MS 17), powstały ok. 1300–1325 w regionie Liège, to jeden z najwspanialszych i najbardziej szalonych manuskryptów średniowiecza. Na marginesach tej pięknej księgi godzin toczą się regularne bitwy: lisy strzelają z kusz, króliki mordują rycerzy, ślimaki oblegają zamki, a hybrydy pół-ludzkie walczą z czystymi zwierzętami.

Lis strzela z kuszy podczas oblężenia zamku – folio 243v
Lis z kuszą oblegający zamek (f. 243v) – klasyczny motyw „świata na opak”. Przystępu bronią mu małpy.

Zoologia na marginesie

Zwierzęta w Maastrichter Hours nie są realistyczne – są świadomie antropomorficzne. Lis to trickster z bajek o Renardzie, króliki to słynne „mordercze króliki” (killer bunnies), a ślimak stał się symbolem tchórzostwa i powolności, ale jednocześnie odwagi, gdy rzuca wyzwanie rycerzowi.

Królik zamierzający się na rycerza – folio 240v
Królik mierzący kopią w rycerza (f. 240v) – jeden z najsłynniejszych „killer rabbits”

Teologia w krzywym zwierciadle

W średniowiecznej mentalności zwierzęta walczące z ludźmi lub między sobą to obraz mundus inversus – świata odwróconego. W książce przeznaczonej do modlitwy taki chaos na marginesach przypominał o kruchości porządku stworzenia i o tym, że grzech może wywrócić hierarchię boską do góry nogami. Lis z kuszą to szatan kuszący wiernych, królik triumfujący nad rycerzem jawi się jako pokora miażdżąca pychę.

Szarża małpy na dziku, jednostka z doborowej formacji „konnej”
Rycerz walczący ze ślimakiem
Bój człowieka z hybrydą wygląda na zażarty, o końcowym losie starcia zadecydują detale

Maastrichter Getijdenboek to arcydzieło estetyczne i zarazem zoologiczno-teologiczny traktat w obrazkach, w którym lis z kuszą i morderczy królik przypominają nam, że w średniowieczu śmiech i modlitwa doskonale się uzupełniały.

Wszystkie ilustracje: British Library, Stowe MS 17 – domena publiczna

Zwierzyna towarzyszy mi w życiu, odkąd sięgam pamięcią. Dziecięce zainteresowanie dinozaurami oraz dzikimi kotami przerodziło się w dojrzałą fascynację wobec wszelkich istot – żywych, wymarłych i mitycznych.