Wiersz o syrenie

wiersz o syrenie
🕒 < 1 minuta czytaniaWszyscy kiedyś tak śniliśmy...
🕒 < 1 minuta czytania

O syrenie, która szukała dna

Zanurzała się powoli,
jakby woda była zasłoną do innego świata,
a każdy ruch ogona — zaklęciem
otwierającym kolejny krąg podmorskiej historii.

Głębie pachniały snem pradawnych stworzeń,
a ciemność szeptała jej imię
głosem tak starym,
że musiał pamiętać pierwsze fale,
które dotknęły brzegów świata.

Syrena płynęła dalej,
bo wierzyła, że na samym dnie
czeka na nią tajemnica,
co błyszczy jak serce zaklęte w bursztynie.
Zrzucała więc kolejne warstwy lęku,
jakby były muszlami,
które już przestały ją chronić.

Mijała ogrody wodorostów
kołyszące się jak zielone orszaki,
widma statków,
które śniły jeszcze o wietrze,
oraz ryby – przezroczyste jak dotyk,
niby prowadzące ją
w głąb baśni,
z której nie ma powrotu.

sfora metafor

PHP Code Snippets Powered By : XYZScripts.com