Torty w kształcie pandy szturmem podbiły sieć. Instagram i Pinterest pełne są zdjęć czarno-białych cudów z masy cukrowej, lukru i czekolady. Często z podpisami typu „Nie mogę zjeść, za słodkie!” – i nie chodzi tu tylko o smak.
Wzór pandy okazał się idealny do tortów: prosty, rozpoznawalny, a przy tym rozczulający. Dwa czarne krążki, dwa białe pola, jeden – rzecz jasna – pyszczek.
PANDEMIA PANDA-TORTÓW
Moda zaczęła się w Azji, zwłaszcza w Chinach i Korei, gdzie panda ma status narodowego skarbu. Szybko jednak rozlała się po świecie, w tym do Polski. W przedszkolach i salach zabaw pojawiły się urodziny tematyczne – balony z pandami, talerzyki z pandami, i oczywiście: tort panda.
Niektóre wersje są proste, inne to małe dzieła sztuki cukierniczej – z realistycznym futrem z kremu, bambusami z marcepanu i oczami, które patrzą z takim wdziękiem, że aż żal kroić. Ale kroimy. Bo to w końcu tort.
DZIECI, KTÓRE KOCHAJĄ PANDY (I TORTY)
Panda to bezpieczny wybór – nie kojarzy się z przemocą jak superbohater z mieczem. Dzieci ją uwielbiają, bo wygląda jak przytulanka (zresztą maskotki pandy też cieszą się niemałym wzięciem). Dorośli – bo kojarzy się z harmonią i spokojem.
W efekcie „tort panda” stał się czymś więcej niż deserem: to symbol dziecięcej radości i łagodnej popkultury, w której słodycz nie jest już tylko smakiem, ale też emocją.
OD TORTU DO MEMA
Jak to bywa w internecie, panda-tort doczekał się też swojego drugiego życia. Stał się bohaterem memów – szczególnie tych, na których ktoś nieudolnie próbował go odtworzyć. Na jednym zdjęciu: perfekcyjna panda z Pinteresta. Na drugim: coś, co wygląda jak rozpuszczony miś po ciężkiej nocy. Podpis: „Oczekiwania vs. rzeczywistość.”
A jednak nawet nieudany tort z wizerunkiem niedźwiadka pandy ma w sobie urok. Bo – jak mawiają rodzice – „liczy się serce, nie kształt uszu”.

PANDA DLA KAŻDEGO
Dziś panda nie musi już być tylko dla dzieci. Wersje „dla dorosłych” to torty wegańskie, bezglutenowe, z egzotycznymi nadzieniami – matcha, marakuja, kokos. Panda staje się symbolem uniwersalnego smaku i globalnej estetyki.
W pewnym sensie tort panda to kwintesencja współczesnej popkultury: uroczy, fotogeniczny, dostępny i pozbawiony ostrych krawędzi.
NA KONIEC – MAŁA REFLEKSJA (Z BITĄ ŚMIETANĄ)
Można się śmiać, że to tylko moda. Ale może właśnie takich mód potrzebujemy – łagodnych, niewinnych, opartych na radości z rzeczy prostych. Panda nie musi walczyć o atencję. Po prostu siedzi, uśmiecha się i mówi: „Zjedz kawałek, świat nie jest taki straszny.”

Słodka panda!

