Sen o lataniu

Źródło: Wikimedia Commons, Autor: Bartali family

Sen stary jak świat. I tak powszechny, że się nim zanadto nie interesujemy. Pojawia się w różnych kulturach, epokach, biografiach, u ludzi wierzących i niewierzących, dzieci i dorosłych. I prawie zawsze ma w sobie coś więcej niż zwykłą fantazję.

Znaczenie snu o lataniu: szereg interpretacji

Sen o lataniu i sen o spadaniu – dwa bieguny

Zwracasz trafnie uwagę na parę: latanie i spadanie. To jak dwa wektory tej samej osi. Latanie to uniesienie, swoboda, przekroczenie ciężaru. Spadanie — utrata kontroli, kara, upadek, grawitacja egzystencji. W mitach i religiach latanie bywa przywilejem, a spadanie konsekwencją: Ikar, Lucyfer, zbuntowani aniołowie. W Biblii właściwie się nie lata — tam się spada, jeśli się chce wznieść za wysoko (w końcu ponad Boga!).

Trudno ocenić – wznosi się (na skrzydłach ambicji), czy spada?
Źródło: Wikimedia, Autor: Richard Roland Holst (1868 -1938)

Nostalgia za czymś, czego nie było?

Twoja intuicja o nostalgii jest bardzo trafna, ale to nostalgia szczególna: nie za przeszłym doświadczeniem, lecz za możliwością. To tęsknota za stanem, którego nigdy nie mieliśmy jako gatunek, ale który wydaje się dziwnie „naturalny”. I tu zaczyna się zagadka.

Rzeczywiście:
– nie było skrzydlatych małp,
– nie mamy ewolucyjnej pamięci latania,
– nasi przodkowie nie szybują w zapisach paleontologii (nie odkryto jeszcze skamielin latających małpoludów).

A jednak wyobraźnia robi to bez wysiłku. Jakby mózg mówił: to powinno być możliwe.

(Poczytaj o latających koniach).

Freud: latanie jako ciało i pragnienie

Freud oczywiście sprowadziłby rzecz na ziemię — dosłownie i metaforycznie. Dla niego sen o lataniu to:

  • sublimacja pragnień cielesnych,
  • doświadczenie przyjemności i mocy,
  • echo dziecięcych doznań (unoszenie, huśtanie, podrzucanie).

Latanie to w tej perspektywie ekstaza ciała, chwilowe uwolnienie od kontroli i norm. Freud widziałby w tym sen o wszechmocy: „mogę więcej, niż wolno mi na jawie”. Nic metafizycznego — raczej psychoseksualna energia w kostiumie marzenia.

Źródło: Wikimedia Commons, Autor: Neil Owen 

Jung: archetyp i transcendencja

Jung poszedłby dokładnie w przeciwną stronę. Dla niego sen o lataniu to archetyp — obraz, który nie pochodzi z osobistego doświadczenia, lecz z głębszej warstwy psychiki, wspólnej ludziom.

Latanie oznaczałoby:

  • przekroczenie ego,
  • kontakt z tym, co duchowe,
  • chwilowe zawieszenie praw świata materialnego.

U Junga nie chodzi o ciało, lecz o przekroczenie kondycji ludzkiej. To sen o byciu „więcej niż tylko człowiekiem”. Dlatego tak łatwo łączy się z mitami, aniołami, bogami, bohaterami. I dlatego jest tak stary.

Źródło: Wikimedia, Autor: FlyingToaster (talk)

Skąd więc to się bierze?

Być może klucz nie leży w biologii, lecz w świadomości grawitacji. Jesteśmy jedynym gatunkiem, który:

  • wie, że spadnie,
  • rozumie, czym jest ciężar,
  • potrafi wyobrazić sobie jego zniesienie.

Sen o lataniu nie jest więc pamięcią ewolucyjną, lecz jak gdyby projektem (wizualizacją FPP). Umysł testuje możliwość świata bez ograniczeń. To sen o wolności absolutnej — nie politycznej, nie społecznej, ale fizycznej i ontologicznej.

Ikar i diabelscy insurgenci

Mit Ikara nie potępia samego latania. Potępia brak miary. Biblia nie zakazuje wznoszenia się — ostrzega przed buntem przeciw porządkowi. W obu przypadkach problemem nie jest pragnienie lotu, lecz cena, jaką trzeba za niego zapłacić.

Dlatego sen o lataniu bywa piękny, ale kruchy. Często kończy się nagle. Czasem przechodzi w spadanie. Jakby psychika sama wiedziała, że to doświadczenie nie może trwać.


Sen o lataniu to nostalgia za transcendencją, a sen o spadaniu to pamięć o granicach. Nie dlatego śnimy o lataniu, że kiedyś lataliśmy. Śnimy o nim, bo wiemy, że nie możemy, a mimo to potrafimy to sobie wyobrazić.

Źródło: Wikimedia Commons, Autor: Anthony van Dyck

– Tylko nie za wysoko. Pamiętaj!

– Spokojna głowa, ojcze.

Zwierzyna towarzyszy mi w życiu, odkąd sięgam pamięcią. Dziecięce zainteresowanie dinozaurami oraz dzikimi kotami przerodziło się w dojrzałą fascynację wobec wszelkich istot – żywych, wymarłych i mitycznych.