Blog o zwierzętach » Symbolika zwierząt » Piosenki o zwierzętach » Urszula – „Konik na biegunach”

Urszula – „Konik na biegunach”

konik na biegunach Urszula

Konik na biegunach w tekstach piosenek

Polska, lata 60. – ciepły wieczór w dziecięcym pokoju, zapach starego drewna i lakieru. Z radia lub patefonu wydobywa się delikatna, nostalgiczna melodia – najpierw cichy skrzyp bujaków, potem ciepły głos śpiewający o zabawce, która nigdy nie zestarzeje się tak naprawdę. To nie jest tylko piosenka. To portal do dzieciństwa.

Konik na biegunach

Kultowy utwór z repertuaru Urszuli (album Biała droga, 1996). Oryginalnie powstał w 1960 roku w krakowskim kabarecie studenckim „Cyrulik”. Muzykę skomponował Jacek Dybek, tekst napisał Franciszek Serwatka. Rockowa wersja Urszuli nadała mu nowego, energetycznego życia i uczyniła ponadczasowym hitem.

Tekst piosenki

[Zwrotka 1]Za rok, może dwa, schodami na strych
Odejdą z ołowiu żołnierze
Przeminie jak wiatr uśmiechów twych świat
Kolory marzeniom odbierzeZa rok, może dwa, schodami na strych
Za misiem kudłatym poczłapią
Beztroskie te dni i zobaczysz
Że jednak wspaniały był on![Refren]
Konik - z drzewa koń na biegunach
Zwykła zabawka, mała huśtawka
A rozkołysze, rozbawi
Konik - z drzewa koń na biegunach
Przyjaciel wiosny, uśmiech radosny
Każdy powinien go mieć![Zwrotka 2]
Kłopotów masz sto i zmartwień masz sto
Bez przerwy to trwa karuzela
Nie lalka co łka, nie piłka co gra
Bez reszty twój czas dziś zabieraUlica szeroka, wystawa - to tu
Na chwilę przystajesz zdumiony
Uśmiechnij się więc i zawołaj
Jak wtedy, gdy na grzbiecie cię niósł![Refren][Zwrotka 3]
Radosny to dzień, wspaniały to dzień
Wracają z ołowiu żołnierze
Ze strychu znów w dół, schodami aż tu
Wracają, lecz już nie do ciebieBy ktoś, tak jak ty, radosne miał dni
Powrócił przyjaciel ten z wiosny
Dlaczego to każdy już powie
Na plecach przyniosłeś go tu?[Refren]
        

O zabawce, która nigdy nie odchodzi na strych na zawsze

Piosenka zaczyna się od wizji nieuniknionego: zabawki dzieciństwa – ołowiani żołnierze, kudłaty miś – powoli wędrują schodami na strych. To metafora dorastania, utraty beztroski, szarzenia świata. Ale refren przynosi ratunek: konik na biegunach, prosta drewniana zabawka, która potrafi rozkołysać serce nawet w dorosłym życiu.

„Zwykła zabawka, mała huśtawka / A rozkołysze, rozbawi” – w tych słowach kryje się cała magia. Konik nie jest drogi ani skomplikowany, ale ma moc przywołania wiosny, uśmiechu, wolności. Kiedy w środku karuzeli dorosłych problemów stajesz przed wystawą i widzisz go – wystarczy uśmiech i wołanie, jak wtedy, gdy niósł cię na grzbiecie.

Finałowa zwrotka zamyka koło: zabawki wracają ze strychu, ale już dla kogoś innego – dla kolejnego dziecka, które ty sam przyniosłeś na świat. To piękna pętla nostalgii i nadziei: dzieciństwo nigdy nie umiera naprawdę, tylko przekazywane jest dalej.

Od kabaretowej piosenki lat 60., przez wersję Michała Hochmana, po rockowy hit Urszuli – „Konik na biegunach” przetrwał dekady, bo mówi coś prostego i prawdziwego: w każdym z nas siedzi dziecko, które czasem potrzebuje tylko małej huśtawki, by znów się rozbawić.

Ciekawostka: kompozytor Jacek Dybek nigdy nie nauczył się czytać nut – grał i tworzył wyłącznie ze słuchu. A tekst Franciszka Serwatki powstał po nocnym spacerze z klubowej imprezy do domu. „Taka sobie kuchenna piosenka” – mówił autor. Okazała się arcydziełem.

Poczytaj też o piosence „Runaway horses„!

Zwierzyna towarzyszy mi w życiu, odkąd sięgam pamięcią. Dziecięce zainteresowanie dinozaurami oraz dzikimi kotami przerodziło się w dojrzałą fascynację wobec wszelkich istot – żywych, wymarłych i mitycznych.