Krowy w tekstach piosenek
Manchester, 1985. Deszczowy, zimny wieczór. Z głośników wydobywa się najpierw coś, co brzmi jak krzyk przerażonych krów i bydła pędzonego na rzeź – prawdziwe odgłosy z ubojni, które Johnny Marr wmontował na samym początku utworu. Dopiero potem wchodzi ten powolny, funeralny riff i głos Morrisseya – zimny, oskarżycielski, nie pozostawiający złudzeń.
Meat Is Murder
Tytułowy utwór z albumu The Smiths (1985). Od pierwszych sekund słychać autentyczne ryki i beknięcia spanikowanych krów, które zaraz zginą. To nie jest metafora. To jest dokument.
Tekst oryginalny
[Intro – prawdziwe odgłosy ubojni + ryki krów][Verse 1]
Heifer whines could be human cries
Closer comes the screaming knife
This beautiful creature must die
This beautiful creature must die
A death for no reason
And death for no reason is murder
And the flesh you so fancifully fry
Is not succulent, tasty or kind
It's death for no reason
And death for no reason is murder
And the calf that you carve with a smile
It is murder
And the turkey you festively slice
It is murder
Do you know how animals die?
[Verse 2]
Kitchen aromas aren't very homely
It's not comforting, cheery or kind
It's sizzling blood
And the unholy stench of murder
It's not natural, normal or kind
The flesh you so fancifully fry
The meat in your mouth
As you savour the flavour of murder
No, no, no, it is murder
No, no, no, it is murder
Oh, and who hears when animals cry?
Tłumaczenie na polski
[Wstęp – autentyczne ryki przerażonych krów z rzeźni][Zwrotka 1]
Muczenie jałówki mogłoby być ludzkim krzykiem
Coraz bliżej nadchodzi wrzeszczący nóż
To piękne stworzenie musi umrzeć
To piękne stworzenie musi umrzeć
Śmierć bez powodu
A śmierć bez powodu to morderstwo
A mięso, które tak fantazyjnie smażysz
Nie jest soczyste, smaczne ani dobre
To śmierć bez powodu
A śmierć bez powodu to morderstwo
I cielę, które kroisz z uśmiechem
To morderstwo
I indyk, którego odświętnie kroisz
To morderstwo
Czy wiesz, jak umierają zwierzęta?
[Zwrotka 2]
Kuchenne aromaty nie są swojskie
To nie jest przytulne, wesołe ani dobre
To skwiercząca krew
I nieświęty odór morderstwa
To nie jest naturalne, normalne ani dobre
To mięso, które tak fantazyjnie smażysz
Ten kawałek w twoich ustach
Kiedy delektujesz się smakiem morderstwa
Nie, nie, nie – to jest morderstwo
Nie, nie, nie – to jest morderstwo
Ach, a kto słyszy, gdy zwierzęta płaczą?
O krowie, która krzyczy jak człowiekowi prosto w twarz
Utwór zaczyna się od dźwięku, którego nie da się zapomnieć: autentyczne, przeraźliwe ryki krów idących na ubój. Morrissey nie daje ci nawet chwili na przygotowanie – od razu wrzuca cię w sam środek rzeźni.
„Heifer whines could be human cries” – beczenie jałówki mogłoby być ludzkim krzykiem. To jedno zdanie rozwala cały mur, którym oddzielamy siebie od „zwierząt”. Morrissey mówi wprost: cierpienie jest takie samo. Strach jest taki sam. A my i tak wbijamy nóż z uśmiechem.
Nie ma tu miejsca na półśrodki. Nie ma „jedzmy humanitarnie”, „kupujmy bio”. Jest tylko powtarzane jak mantra: death for no reason is murder. I za każdym razem, gdy ktoś w kuchni smaży kotlet, Morrissey szepta ci do ucha: „to skwierczy krew”.
Od 1985 roku Morrissey nie zszedł z tej barykady ani o krok – jest weganinem, odwołuje koncerty w krajach, gdzie nadal je się psy, przerywa występy, gdy wyczuje zapach mięsa z grilla obok sceny. Dla jednych to bohater, dla drugich fanatyk. Ale jedno jest pewne: nikt nie słucha „Meat Is Murder” przy jedzeniu schabowego.
Horror fact: te ryki krów na początku to nie są sample z biblioteki dźwięków. To prawdziwe nagrania z brytyjskiej ubojni z lat 80. Technik dźwięku podobno płakał w studiu. Morrissey powiedział tylko: „W końcu ktoś usłyszał”.

