Pajęczy koszmar w gotyckich kołysankach
The Cure – zespół, który od lat 80. tkał dźwiękowe pajęczyny z melancholii, syntezatorów i Robert Smitha z włosami jak czarna mgła. Ich muzyka to gotycki sen na jawie: delikatna, ale zawsze z czymś, co czai się w cieniu. „Disintegration” z 1989 to album, gdzie wszystko się rozpada – emocje, relacje, umysł. A „Lullaby” to perła tego królestwa strachu: kołysanka, która zamiast usypiać, budzi przerażenie. Człowiek-pająk na cukierkowych nogach – raz usłyszany, już oplata cię na zawsze.
Lullaby
Utwór z albumu Disintegration (1989). Największy hit The Cure w Wielkiej Brytanii – nr 5 na listach. Te 4 minuty wystarczą, żeby poczuć, jak coś pełznie po plecach.
Tekst oryginalny
On candystripe legs the spiderman comes softly through the shadow of the evening sun Stealing past the windows of the blissfully dead Looking for the victim shivering in bed Searching out fear in the gathering gloom And suddenly! A movement in the corner of the room! And there is nothing I can do When I realise with fright That the spiderman is having me for dinner tonight!Quietly he laughs and shaking his head Creeps closer now Closer to the foot of the bed And softer than shadow and quicker than flies His arms are all around me and his tongue in my eyes "Be still be calm be quiet now my precious boy Don't struggle like that or I will only love you more For it's much too late to get away or turn on the light The spiderman is having you for dinner tonight" And I feel like I'm being eaten By a thousand million shivering furry holes And I know that in the morning I will wake up In the shivering cold And the spiderman is always hungry...
Tłumaczenie na polski
Na pasiastych nogach człowiek-pająk nadchodzi Miękko przez cień wieczornego słońca Przekradając się obok okien błogo zmarłych Szukając ofiary drżącej w łóżku Węszy strach w gęstniejącym mroku I nagle! Ruch w kącie pokoju! I nic nie mogę zrobić Gdy z przerażeniem uświadamiam sobie Że człowiek-pająk zje mnie dziś na kolację!Cicho się śmieje i potrząsa głową Pełznie bliżej teraz Bliżej do stóp łóżka Delikatniej niż cień i szybciej niż muchy Jego ramiona oplatają mnie, a język w moich oczach „Bądź spokojny, cichy, mój drogi chłopcze Nie walcz tak, bo będę cię kochał tylko bardziej Bo za późno już, by uciec czy włączyć światło Człowiek-pająk zje cię dziś na kolację”I czuję się jakby zjadany Przez tysiąc milionów drżących, futrzastych dziur I wiem, że rano obudzę się W drżącym zimnie A człowiek-pająk zawsze jest głodny...
O chwili, w której pajęczyna staje się pułapką
Leżysz w łóżku, drżysz pod kołdrą. Coś pełznie – na cukierkowych nogach, delikatnie, ale nieubłaganie. Człowiek-pająk czai się w cieniu, węszy strach. Nagle ruch w kącie – i już wiesz: dziś jesteś kolacją. „Nie walcz, bo będę cię kochał tylko bardziej” – szept, który mrozi krew w żyłach.
„Tysiąc milionów drżących futrzastych dziur” – uczucie bycia pożeranym od środka, paraliż senny, gdzie ciało nie słucha, a potwór jest bliżej niż własny oddech. Rano budzisz się w zimnym pocie, ale wiesz: pająk zawsze wróci, bo zawsze jest głodny.
Robert Smith mówił o koszmarach z dzieciństwa – wielkim pająku, który go zjadał, o strasznych historyjkach wujka czy ojca z tragicznym zakończeniem. Ale pod tą pajęczyną czai się więcej: uzależnienie żrące duszę, trauma oplatająca umysł, lęk przed snem jako bramą do ciemności. To metafora tego, co nieuchronne – strachu, który tka sieć wokół ciebie, delikatnie, ale bez escape.
W końcu budzisz się, ale pajęczyna zostaje. Człowiek-pająk czai się w lustrze, w cieniu łóżka. Zawsze głodny.
Fun fact: Teledysk do „Lullaby”, nakręcony przez Tima Pope’a, zdobył Brit Award za najlepszy klip w 1990. Robert Smith gra w nim zarówno ofiarę, jak i pająka – a na końcu zostaje połknięty przez gigantyczną pajęczynę. Inspiracją był horror „Eraserhead” (u nas „Głowa do wycierania”) Davida Lyncha.

Poczytaj o tzw. pająku wilczym.
