Cmentarz Zwierząt w tekstach piosenek
Jest rok 1989. Stephen King dzwoni do Dee Dee Ramonesa o trzeciej w nocy i mówi: „Przeczytaj to. I napiszcie mi piosenkę, która będzie brzmiała jakby martwy kot Church sam wył do mikrofonu pod pełnią księżyca na cmentarzu Mikmaków”. Dee Dee czyta książkę, nie śpi trzy dni i wychodzi z tym.
Pet Sematary
Utwór napisany na zamówienie Stephena Kinga do filmu „Cmętarz zwieżąt” (1989). Trwa dokładnie 3 minuty i 30 sekund, ale jak raz usłyszysz refren, to już wracasz. Zawsze wracasz.
Tekst oryginalny
Under the arc of a weather stain boardsAncient goblins and warlords Come out of the ground, not making a sound The smell of death is all around And the night when the cold wind blows No one cares, nobody knowsI don't want to be buried in a pet sematary I don't want to live my life againFollow Victor to the sacred place This ain't a dream, I can't escape Molars and fangs, the clicking of bones Spirits moaning among the tombstones And the night when the moon is bright Someone cries, something ain't rightThe moon is full, the air is still All of a sudden I feel a chill Victor is grinning, flesh rotting away Skeletons dance, I curse this day And the night when the wolves cry out Listen close and you can hear me shoutI don't want to be buried in a pet sematary I don't want to live my life again Oh no, oh no I don't want to live my life again
Tłumaczenie na polski
Pod łukiem desek pokrytych pleśnią pogody Starożytne gobliny i wodzowie wojenni Wychodzą z ziemi, bez żadnego dźwięku Wokół unosi się smród śmierci A w nocy, gdy wieje zimny wiatr Nikogo to nie obchodzi, nikt nie wieNie chcę być pochowany na cmentarzu zwierząt Nie chcę znowu przeżywać swojego życiaIdź za Victorem do świętego miejsca To nie sen, nie mogę uciec Kły i zęby trzonowe, stukot kości Duchy jęczą wśród nagrobków A w nocy, gdy księżyc jest jasny Ktoś płacze, coś jest nie takKsiężyc w pełni, powietrze stoi Nagle czuję chłód Victor się szczerzy, ciało gnije Szkielety tańczą, przeklinam ten dzień A w nocy, gdy wyją wilki Słuchaj uważnie, usłyszysz mój krzykNie chcę być pochowany na cmentarzu zwierząt Nie chcę znowu przeżywać swojego życia O nie, o nie Nie chcę znowu przeżywać swojego życia
O chwili, w której zrozumiesz, że czasem lepiej nie wracać
Zaczyna się od starego łuku desek i zapachu śmierci, który nigdy nie odchodzi. Potem słyszysz stukot kości i widzisz, jak coś, co powinno zostać martwe, wstaje i się uśmiecha. Nie ma tu już miejsca na nadzieję – jest tylko zimny wiatr i refren, który brzmi jak krzyk kogoś, kto już raz umarł i błaga, żeby go nie budzić drugi raz.
„I don’t want to live my life again” – to nie jest piosenka o zombie. To piosenka o facecie, który pochował własnego syna w złym miejscu i teraz musi patrzeć, jak dziecko wraca z nożem w rączce i uśmiechem, którego nie powinno mieć żadne dziecko.
Refren to zaklęcie odwrotne – im głośniej krzyczysz, że nie chcesz wracać, tym bardziej ziemia Mikmaków cię wciąga. Bo cmentarz nie pyta o pozwolenie. On tylko daje drugą szansę. Taką, której nikt przy zdrowych zmysłach nie chce.
A na samym końcu, kiedy wilki wyją w oddali, już wiesz: nie chodzi o kota Churcha. Chodzi o to, że każdy z nas ma w sobie coś, co kiedyś pogrzebaliśmy. I czasami lepiej zostawić to w ziemi.
True grave fact: w studiu podczas nagrywania wokali Joey Ramone podobno naprawdę bał się czytać tekst – wyłączał światło i śpiewał z latarką pod brodą, żeby „brzmieć jak coś, co wróciło nie do końca żywe”. Producent zostawił to, bo brzmiało zbyt prawdziwie.

Obczaj recenzję książki „Smętarz dla zwierzaków„. Bez powieści Kinga nie byłoby tej poruszającej pieśni!

