Blog o zwierzętach » Symbolika zwierząt » Piosenki o zwierzętach » Crystal Castles – „Black Panther”

Crystal Castles – „Black Panther”

crystal castles black panther
Źródło: Wikimedia Commons, Autor: jessicaz.
Black Panther – Crystal Castles

Elektroniczny horror w tekstach piosenek

Crystal Castles – duet, który w latach 2000. brzmiał jakby ktoś wpiął Game Boya prosto do koszmaru. Ethan Kath budował ściany zniekształconych syntezatorów i 8-bitowych pisków, a Alice Glass wrzeszczała na nich tak, jakby właśnie odkryła, że jej ciało nie jest już tylko jej. Ich muzyka to cyfrowy krzyk pokolenia, które wychowało się na Atari i wczesnym internecie – agresywna, chaotyczna, piękna w swojej brutalności. „Black Panther” to jeden z tych kawałków, które brzmią jak wirus w systemie: raz wpuszczony, już nie wychodzi.

Black Panther

Utwór z debiutanckiego albumu Crystal Castles (2008). Trwa 2:56, ale te prawie trzy minuty wystarczą, żeby poczuć, jak coś gryzie cię od środka.

Tekst oryginalny

I close my eyes, all that I see
Is a thousand spawn chewing at me
Turn to me and say it can't be true
There's no way I came out of you
Straight from my bones
Back in my hands
Straight from my blood
Back in my hands
Too old to be my daughter
Too young to be my friend
It's so wrong, I've seen it before
There's two wounded cats waiting at the door
I'll give you your lobotomy
There's no way you came out of me
Straight from my bones
Back in my hands
Straight from my blood
Back in my hands
Too old to be my daughter
Too young to be my friend
You're covered in the lotion
That was inside of me
I'll throw you in the ocean
I'll pass you to the sea
You're covered in the lotion
That was inside of me
I'll throw you in the ocean
I'll pass you to the sea
Straight from my bones
Back in my hands
Straight from my blood
Back in my hands
Straight from my bones
Back in my hands
Straight from my blood
Back in my hands

Tłumaczenie na polski

Zamykam oczy, wszystko co widzę
To tysiąc potomków żrących mnie
Odwracasz się do mnie i mówisz, że to nie może być prawdą
Nie ma mowy, że wyszedłem z ciebie
Prosto z moich kości
Z powrotem w moich rękach
Prosto z mojej krwi
Z powrotem w moich rękach
Za stara na moją córkę
Za młoda na moją przyjaciółkę
To takie złe, widziałem to wcześniej
Dwa ranne koty czekają przy drzwiach
Dam ci lobotomię
Nie ma mowy, że wyszedłeś ze mnie
Prosto z moich kości
Z powrotem w moich rękach
Prosto z mojej krwi
Z powrotem w moich rękach
Za stara na moją córkę
Za młoda na moją przyjaciółkę
Jesteś pokryty lotionem
Który był we mnie
Rzucę cię do oceanu
Przekażę cię morzu
Jesteś pokryty lotionem
Który był we mnie
Rzucę cię do oceanu
Przekażę cię morzu
Prosto z moich kości
Z powrotem w moich rękach
Prosto z mojej krwi
Z powrotem w moich rękach
Prosto z moich kości
Z powrotem w moich rękach
Prosto z mojej krwi
Z powrotem w moich rękach

O chwili, w której czarna pantera okazuje się być tobą

Zamykasz oczy i widzisz tysiąc larw żrących cię od środka. Coś, co wyszło z ciebie, wraca i zaprzecza pochodzeniu: „Nie ma mowy, że wyszedłem z ciebie”. Tekst jest pełen cielesnego obrzydzenia – spawn prosto z kości i krwi, coś zbyt starego na córkę, zbyt młodego na przyjaciółkę. Dwa ranne koty czekające przy drzwiach. Lobotomia jako desperacka próba uciszenia tego czegoś.

„Lotion that was inside of me” – najobrzydliwsza linijka, brzmiąca jak płyn owodniowy albo coś znacznie gorszego. Rzucenie do oceanu to ostateczna próba pozbycia się tego, co własne, ale jednocześnie obce. Czarna pantera w tytule to nie dosłowne zwierzę – to metafora drapieżnika w nas, instynktu, traumy, uzależnienia, albo po prostu obcości własnego ciała i umysłu.

W kontekście Crystal Castles to piosenka o wewnętrznym rozpadzie, o relacji toksycznej, która żre od środka, o macierzyństwie jako horrorze ciała, albo o samym akcie tworzenia – coś, co wychodzi z ciebie, staje się autonomiczne i wraca, żeby cię zniszczyć.

W końcu refren powtarza jak mantra: wraca do rąk. Nie da się tego wyrzucić na zawsze. Czarna pantera czai się w lustrze.

Fun fact: Alice Glass nagrywała wokale do tego kawałka w jednym podejściu, podobno po nieprzespanej nocy i z gardłem pełnym krwi od wcześniejszych występów. Ethan zostawił surowy, zniekształcony krzyk dokładnie taki, jaki był – bo brzmiał zbyt prawdziwie, żeby go czyścić.

Źródło: Wikimedia, Autor: Darshan Ganapathy

Dla równowagi poczytaj też o „Koniu na biegunach” Urszuli.

Zwierzyna towarzyszy mi w życiu, odkąd sięgam pamięcią. Dziecięce zainteresowanie dinozaurami oraz dzikimi kotami przerodziło się w dojrzałą fascynację wobec wszelkich istot – żywych, wymarłych i mitycznych.