Elektroniczny horror w tekstach piosenek
Crystal Castles – duet, który w latach 2000. brzmiał jakby ktoś wpiął Game Boya prosto do koszmaru. Ethan Kath budował ściany zniekształconych syntezatorów i 8-bitowych pisków, a Alice Glass wrzeszczała na nich tak, jakby właśnie odkryła, że jej ciało nie jest już tylko jej. Ich muzyka to cyfrowy krzyk pokolenia, które wychowało się na Atari i wczesnym internecie – agresywna, chaotyczna, piękna w swojej brutalności. „Black Panther” to jeden z tych kawałków, które brzmią jak wirus w systemie: raz wpuszczony, już nie wychodzi.
Black Panther
Utwór z debiutanckiego albumu Crystal Castles (2008). Trwa 2:56, ale te prawie trzy minuty wystarczą, żeby poczuć, jak coś gryzie cię od środka.
Tekst oryginalny
I close my eyes, all that I see Is a thousand spawn chewing at me Turn to me and say it can't be true There's no way I came out of you Straight from my bones Back in my hands Straight from my blood Back in my hands Too old to be my daughter Too young to be my friend It's so wrong, I've seen it before There's two wounded cats waiting at the door I'll give you your lobotomy There's no way you came out of me Straight from my bones Back in my hands Straight from my blood Back in my hands Too old to be my daughter Too young to be my friend You're covered in the lotion That was inside of me I'll throw you in the ocean I'll pass you to the sea You're covered in the lotion That was inside of me I'll throw you in the ocean I'll pass you to the sea Straight from my bones Back in my hands Straight from my blood Back in my hands Straight from my bones Back in my hands Straight from my blood Back in my hands
Tłumaczenie na polski
Zamykam oczy, wszystko co widzę To tysiąc potomków żrących mnie Odwracasz się do mnie i mówisz, że to nie może być prawdą Nie ma mowy, że wyszedłem z ciebie Prosto z moich kości Z powrotem w moich rękach Prosto z mojej krwi Z powrotem w moich rękach Za stara na moją córkę Za młoda na moją przyjaciółkę To takie złe, widziałem to wcześniej Dwa ranne koty czekają przy drzwiach Dam ci lobotomię Nie ma mowy, że wyszedłeś ze mnie Prosto z moich kości Z powrotem w moich rękach Prosto z mojej krwi Z powrotem w moich rękach Za stara na moją córkę Za młoda na moją przyjaciółkę Jesteś pokryty lotionem Który był we mnie Rzucę cię do oceanu Przekażę cię morzu Jesteś pokryty lotionem Który był we mnie Rzucę cię do oceanu Przekażę cię morzu Prosto z moich kości Z powrotem w moich rękach Prosto z mojej krwi Z powrotem w moich rękach Prosto z moich kości Z powrotem w moich rękach Prosto z mojej krwi Z powrotem w moich rękach
O chwili, w której czarna pantera okazuje się być tobą
Zamykasz oczy i widzisz tysiąc larw żrących cię od środka. Coś, co wyszło z ciebie, wraca i zaprzecza pochodzeniu: „Nie ma mowy, że wyszedłem z ciebie”. Tekst jest pełen cielesnego obrzydzenia – spawn prosto z kości i krwi, coś zbyt starego na córkę, zbyt młodego na przyjaciółkę. Dwa ranne koty czekające przy drzwiach. Lobotomia jako desperacka próba uciszenia tego czegoś.
„Lotion that was inside of me” – najobrzydliwsza linijka, brzmiąca jak płyn owodniowy albo coś znacznie gorszego. Rzucenie do oceanu to ostateczna próba pozbycia się tego, co własne, ale jednocześnie obce. Czarna pantera w tytule to nie dosłowne zwierzę – to metafora drapieżnika w nas, instynktu, traumy, uzależnienia, albo po prostu obcości własnego ciała i umysłu.
W kontekście Crystal Castles to piosenka o wewnętrznym rozpadzie, o relacji toksycznej, która żre od środka, o macierzyństwie jako horrorze ciała, albo o samym akcie tworzenia – coś, co wychodzi z ciebie, staje się autonomiczne i wraca, żeby cię zniszczyć.
W końcu refren powtarza jak mantra: wraca do rąk. Nie da się tego wyrzucić na zawsze. Czarna pantera czai się w lustrze.
Fun fact: Alice Glass nagrywała wokale do tego kawałka w jednym podejściu, podobno po nieprzespanej nocy i z gardłem pełnym krwi od wcześniejszych występów. Ethan zostawił surowy, zniekształcony krzyk dokładnie taki, jaki był – bo brzmiał zbyt prawdziwie, żeby go czyścić.

Dla równowagi poczytaj też o „Koniu na biegunach” Urszuli.

