Siedzimy w altance na działce pana Pięknoduchowycza, w cieniu jabłoni, z widokiem na spokojny ogród. Przez szybę wlewa się ciepłe światło popołudnia, a nasza rozmowa, jak to często bywa, krąży wokół malarstwa. Tym razem padło na Paul Cezanne’a, artystę, który w swych dziełach niemal ignorował obecność zwierząt, koncentrując się na ludziach, pejzażach i martwej naturze.
1. Gdzie się podziały zwierzęta?
U Cezanne’a praktycznie nie spotkamy zwierząt w scenach zbiorowych. Są całe grupy ludzi:
- na targach,
- przy stołach,
- w portretach rodzinnych.
Zwierząt brak, a jeśli się pojawiają, jest to wyjątkowo świadome wprowadzenie pojedynczego akcentu.
— „Cezanne zdaje się mówić: tu liczy się człowiek, jego relacje z materią i przestrzenią, a nie fauna” — zauważa pan Pięknoduchowycz.
2. Martwa natura z udźcem jagnięcym
Najbardziej interesującym wyjątkiem jest martwa natura z udźcem jagnięcym. Obraz ukazuje:
- surowe mięso, pokaźny kawałek zwierzęcia,
- stół i prostą kompozycję przedmiotów,
- subtelne niuanse światła i cienia.
Dla Cezanne’a mięso staje się elementem formy i koloru, nie symboliki. To nie ilustracja religijna ani alegoria – to ćwiczenie w obserwacji:
- barwy czerwieni, bieli i kremu w mięsie,
- tekstury powierzchni,
- geometryczne relacje między kształtami.
— „Jagnięcy udziec to jak aktor w inscenizacji martwej natury — całe napięcie obrazu skupia się wokół niego” — komentuje mój rozmówca.
3. Pejzaż z osiołkiem i złodziejami – niecodzienna scena

Rzadziej Cezanne wplata zwierzęta w pejzaż. Jednym z przykładów jest obraz, na którym na drugim planie pojawia się osiołek w towarzystwie postaci przypominających złodziei lub włóczęgów.
Tutaj zwierzę:
- wprowadza element narracyjny,
- kontrastuje z codziennością ludzi,
- staje się niemal „oczym obserwatora” sceny.
— „Zwróć uwagę, jak osiołek jest spokojny, podczas gdy ludzie w tle krzątają się chaotycznie” — mówi pan Pięknoduchowycz.
To przykład, że choć Cezanne nie malował zwierząt często, gdy się pojawiają, ich rola jest wyraźnie zaznaczona.
Rzadkie istoty w imagunarium Cezanne’a
U Cezanne’a zwierzęta są:
- rzadkie,
- pojawiają się najczęściej w tle lub w martwej naturze,
- służą komponowaniu formy, a nie budowaniu historii.
Martwa natura z jagnięcym udźcem pokazuje, że interesują go struktury, kolory i faktury, a nie biologiczna obecność zwierząt w życiu codziennym.
Osiołek w pejzażu jest świadomym, symbolicznym detalem, niemal „gościem w teatrze” życia człowieka.
5. Refleksja przy altance
Kończąc rozmowę, patrzymy na ogród. Ptaki ćwierkają, kot przemyka między krzakami. U Cezanne’a tego nie ma, ale w naszym świecie zwierzęta żyją obok ludzi, ciesząc oczy i podpowiadając malarską inspirację.
— „Cezanne wybiera człowieka i materię – my mamy szczęście, że natura sama tu do nas przychodzi” — podsumowuje pan Pięknoduchowycz, podając mi kubek herbaty.

Poczytaj też o kózkach w „Radości życia” Matisse’a!
