„Patataj” w kontekście „Rejsu”
W „Rejsie”, kultowym filmie z 1970 roku, mamy scenę, w której inżynier Mamoń mówi o swoim specyficznym podejściu do kultury. Padają tam legendarne słowa:
„Patataj, patataj” – co to oznacza?
„Ja jestem umysł ścisły. Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem. […] Piosenka jest dobra na wszystko. Piosenka pomoże na wiele. Na co dzień i od święta – i przy robocie, i przy sprzątaniu. Piosenka jest dobra na wszystko. I w ogóle, jak jest piosenka, to ja jestem zadowolony. I w ogóle najlepiej to jak jest: patataj, patataj…”
To właśnie ten fragment podnosi „patataj” z dziecięcej wyliczanki do symbolu kulturowej przeciętności, tęsknoty za tym, co znane, oswojone i proste. Mamoń mówi wprost, że nie lubi nowości – lubi to, co zna. Lubi melodie, które słyszał. A „patataj” to kwintesencja tej muzycznej banalności.
Jest te słynny quiz, gdzie starszy rejsowicz musi odpowiedzieć, jak robi koń!
Znaczenie „patataj” w „Rejsie”
„Patataj” staje się tu parodią gustu masowego. Tego, co łatwe do przyswojenia, nieangażujące, nieprowokujące do myślenia. To coś w rodzaju:
- Muzycznego pulpitu: rytmicznie, znajomo, bez zaskoczeń.
- Kulturalnego komfortu: bezpieczne dźwięki, zero eksperymentów.
- Manifestu estetycznego Mamonia: muzyka ma być łatwa i przyjemna, najlepiej bez zmian.
🐴 No i koń na końcu

W sensie dosłownym „patataj” to koński galop, ale w „Rejsie” koń już dawno zszedł ze sceny – tu zostaje tylko jego rytmiczny dźwięk, powtarzalność i… banał. Tak jak Mamoń nie chce oglądać nowych filmów, bo „on już pewne filmy widział”, tak i „patataj” ma być bezpiecznym dźwiękiem kultury, który nie wytrąca ze strefy komfortu.
Zatem
„Patataj” w „Rejsie” tak właściwie to nie oznacza kłusu – co mi podpowiedział filmoznawca Radek Koniolub . Jest too szak:
- symbol banalnej, powtarzalnej kultury masowej,
- dowcipne ujęcie niechęci do nowości,
