
O Arachne, która tkała więcej, niż wolno było wiedzieć
Było to w czasach, gdy świat był jeszcze młodszy, a rzeczy miały swoje miejsca wyznaczone przez bogów, królów i rzemiosło. W jednym z miast, nie największym i nie najmniejszym, żyła dziewczyna imieniem Arachne, córka tkacza.
Arachne znała nici tak, jak inni znają modlitwy. Wiedziała, która się rwie, która trzyma, która kłamie w dotyku, a która mówi prawdę. Gdy siadała do krosna, nie spieszyła się i nie śpiewała, lecz patrzyła, jak wzór rodzi się sam, jakby nić pamiętała coś starszego od niej.
Ludzie mówili, że jej tkaniny są zbyt dobre. Że nie wypada, by ręka śmiertelna czyniła rzeczy tak doskonałe. Mówiono też, że w jej wzorach można dostrzec sceny, których nikt nie opowiadał: upadki wielkich, oszustwa możnych, pychę ukrytą pod pozorem świętości.
Wieść doszła do pani mądrej i surowej, strażniczki porządku i nauki, którą niektórzy zwali Ateną, a inni – Rozumem Świata.
Gdy porównano dzieła, nie można było zaprzeczyć, że ręka dziewczyny była pewniejsza. I wtedy stało się nieszczęście.
Nie zniszczono jej pracy. Zmieniono ją samą.
Od tej pory Arachne tka nocą. Jej sieci są delikatne i łatwe do zerwania, lecz powstają wciąż na nowo. Nie opowiadają już historii królów ani bogów, lecz pamiętają ruch ręki.
Talent narażony jest na ataki zawiści bogów i ludzi
Posłuchaj melodii Arachne

Poczytaj więcej o Arachne i Atenie!
