Blog o zwierzętach » Ssaki » Przysmaki dla konia

Przysmaki dla konia

Źródło: Wikimedia Commons, Autor: Unknown authorUnknown author

Konie, podobnie jak ludzie, mają swoje preferencje smakowe. Choć podstawą ich diety powinny być pasze objętościowe – siano, trawy, sieczka – to drobne przysmaki są doskonałą nagrodą i elementem budowania więzi z człowiekiem. Odpowiednio dobrane, nie tylko sprawiają zwierzęciu radość, ale mogą też wspierać zdrowie.

Naturalne przysmaki prosto z sadu

Najprostsze i najzdrowsze przysmaki to te, które znajdziemy w kuchni lub spiżarni.

Ulubione smaki większości koni:

  • marchew – chrupiąca, słodka, łatwa do podania,
  • jabłka – soczyste i orzeźwiające,
  • buraki ćwikłowe i pastewne – sycące, bogate w cukry i minerały,
  • banany – zaskakująco lubiane przez wiele koni,
  • arbuz – idealny latem, nawadnia i chłodzi,
  • gruszki – miękkie i słodkie, ale podawane z umiarem.

Te produkty są naturalne i zazwyczaj bezpieczne, jeśli podaje się je w rozsądnych ilościach.

Gotowe smakołyki ze sklepów jeździeckich

żelki dla konia
Źródło: Wikimedia Commons, Autor: st17sz19

Na rynku znajdziemy całą gamę przysmaków tworzonych specjalnie dla koni. Mają formę granulek, ciasteczek, dropsów, lizaków czy nawet żelków dla koni.

Najczęściej występują w smakach:

  • jabłkowym,
  • marchewkowym,
  • miętowym,
  • ziołowym,
  • melasowym.

Wiele z nich jest wzbogacanych witaminami, minerałami czy dodatkiem ziół poprawiających trawienie i oddech. To wygodne rozwiązanie, szczególnie gdy chcemy mieć coś pod ręką w stajni.

Czego lepiej unikać?

Nie wszystko, co koń zje z apetytem, jest dla niego zdrowe.

Niewskazane przysmaki:

  • pieczywo (może fermentować w jelitach),
  • słodycze przeznaczone dla ludzi,
  • warzywa kapustne i ziemniaki,
  • owocowe resztki z pleśnią.

Konie są łakomczuchami, ale ich układ pokarmowy jest delikatny – lepiej nie ryzykować.

Przysmaki w treningu i relacji z koniem

Smakołyki to nie tylko przyjemność, ale także narzędzie wychowawcze. Stosowane z głową mogą pomóc w szkoleniu.

Jak wykorzystać przysmaki w pracy z koniem?

  • jako nagroda za poprawne wykonanie zadania,
  • do oswajania młodych koni z człowiekiem,
  • w trakcie zabiegów weterynaryjnych, aby zmniejszyć stres,
  • jako zachęta do wejścia do przyczepy.

Warto jednak pamiętać, by nie przesadzać – koń nie może stać się nachalny i natarczywy w oczekiwaniu na łakocie.

Ile przysmaków można podawać?

Smakołyki powinny być dodatkiem, a nie podstawą diety. Nawet zdrowe owoce i warzywa zawierają dużo cukru, który w nadmiarze szkodzi.

Bezpieczna ilość to kilka kawałków marchewki lub jabłka dziennie. Gotowe smakołyki ze sklepu należy dawkować według zaleceń producenta oraz przede wszystkim hipologa.

Zwierzyna towarzyszy mi w życiu, odkąd sięgam pamięcią. Dziecięce zainteresowanie dinozaurami oraz dzikimi kotami przerodziło się w dojrzałą fascynację wobec wszelkich istot – żywych, wymarłych i mitycznych.