Blog o zwierzętach » Ssaki » „Koniu” czy „koniowi”?

„Koniu” czy „koniowi”?

Źródło: Wikimedia Commons, Autor: Mti

W polszczyźnie dawnej w celowniku rzeczowników męskoosobowych i zwierzęcych wahały się końcówki -owi i -u. Do dziś zachował się ich podział funkcjonalny:

  • „koniowi” to forma celownika (komu? czemu?). Używamy jej wtedy, gdy koń jest odbiorcą czynności:
    „Przyglądam się koniowi”, Daj siana koniowi”, „darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby„.
  • „koniu” to forma wołacza (hej, koniu!). Nie jest celownikiem, tylko odrębnym przypadkiem, używanym w zwrocie do zwierzęcia (albo człowieka, np. „Chłopie!”). Dlatego mówimy:
    „Ej, koniu, mój rumaku!”, a nie „Daj siana koniu”.

Cały kłopot bierze się z tego, że dawniej końcówka -u była dopuszczalna w celowniku („daj koniu owsa”), ale dziś norma językowa traktuje to jako archaizm albo regionalizm.

Reguła jest więc prosta:
👉 „koniowi” – w celowniku, gdy coś robimy dla konia.
👉 „koniu” – w wołaczu, gdy się do konia zwracamy.

Skądinąd KOŃ JAKI JEST – KAŻDY WIDZI!

Zwierzyna towarzyszy mi w życiu, odkąd sięgam pamięcią. Dziecięce zainteresowanie dinozaurami oraz dzikimi kotami przerodziło się w dojrzałą fascynację wobec wszelkich istot – żywych, wymarłych i mitycznych.