Czy świnia umie pływać? Już samo pytanie brzmi jak żart, a jednak kryje w sobie poważną ciekawość. Bo zwierzę, które kojarzymy z błotem, ryciem w ziemi, nieporadnym chodem i masywnością, raczej nie budzi skojarzeń z wodnym żywiołem. A jednak – świnia pływać potrafi, nie jest może Michaelem Phelpsem, ale robi to całkiem nieźle.
Wystarczy przywołać Bahamę i plażę Big Major Cay, zwaną potocznie Pig Beach. Tam właśnie żyją dzikie świnie, które z własnej woli wchodzą do turkusowych wód i płyną ku łodziom, bo wiedzą, że czeka tam na nie poczęstunek. Widok różowych ryjków prujących fale stał się atrakcją turystyczną, a same zwierzęta – gwiazdami internetu. Niejeden człowiek z niedowierzaniem patrzy, jak te „nieporadne” istoty z gracją suną przez wodę, jakby całe życie spędzały w oceanie.
Anatomia daje im ku temu sposobność. Świnie mają mocne kończyny, potrafią wykonywać ruchy pływackie podobne do psich. Ich tłuszcz sprawia, że unoszą się lekko na powierzchni, a chęć do eksploracji i żarłoczność motywują je, by wchodziły do wody. Nie są delfinami ani wydrami, ale jako pływacy radzą sobie lepiej, niż można by się spodziewać.

Historia zna też dramatyczne przykłady. Podczas powodzi czy zatopień gospodarstw zdarzało się, że świnie przepływały znaczne odległości, ratując się przed utonięciem. Wspominają o tym chłopi i marynarze – bo i na statkach te zwierzęta bywały przewożone, a niekiedy w chwili katastrofy trafiały do wody. Nawet w Biblii, w opowieści o wypędzeniu demonów w stado świń mamy obraz stworzeń, które wpadły w jezioro. Co prawda tam świnie giną, ale sama scena zdradza przekonanie, że woda i świnia mogły się spotkać.
A jak my – ludzie – interpretujemy to spotkanie? Świnia w wodzie wydaje się absurdem, a przez to działa na wyobraźnię. Powstało nawet powiedzenie: „prędzej świnia zacznie pływać”, które miało znaczyć: coś niemożliwego. A jednak rzeczywistość kpi sobie z przysłów – świnie pływają, i to od dawna. Może to kolejna lekcja pokory wobec zwierząt: ilekroć myślimy, że coś „nie pasuje”, okazuje się, że to nasze schematy myślowe mocno nas ograniczają nasze zdolności poznawcze – i przy okazji ograniczają inne istoty!
Świnia w wodzie staje się więc symbolem wyjścia poza ograniczenia. Zwierzę, które skazaliśmy na ziemię i błoto, okazuje się zdolne poszybować – nie w powietrzu, lecz przez fale. Może właśnie dlatego widok pływających świń tak nas fascynuje: przypomina, że każde stworzenie ma w sobie ukrytą (przynajmniej dla nas!) możliwość, która czeka na odkrycie.

Sprawdź jeszcze, czy świnia widzi niebo!
