Blog o zwierzętach » Ssaki » Czy pieski idą do nieba?

Czy pieski idą do nieba?

Źródło: Wikimedia Commons, Autor: Justin Nichol

To pytanie pojawia się w dziecięcych ustach z prostotą, a w dorosłych duszach budzi niepokój i czułość. Czy zwierzęta, które kochamy, mają udział w wieczności? Kościół katolicki nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Oficjalnie dusza ludzka jest nieśmiertelna, dusza zwierzęcia – nie. Ale to nie oznacza, że zwierzęta są z góry wykluczone z Bożego planu zbawienia.

Czy pies po śmierci idzie do nieba?

Święty Franciszek z Asyżu widział w zwierzętach braci mniejszych, stworzenia uczestniczące w wielkiej harmonii kosmosu. Papież Franciszek powtarza jego intuicje, kiedy mówi, że „niebo jest otwarte także dla całego stworzenia”. To nie dogmat, lecz nadzieja: świat zbawiony nie będzie światem pustym, lecz pełnym życia.

W teologii katolickiej pojawia się rozróżnienie: zwierzęta nie mają duszy rozumnej, zdolnej do wiecznego bytowania, ale mają duszę „życiową” – zasadę istnienia i ruchu. Dla wielu wierzących to za mało. Bo kto patrzył w oczy swojego psa, ten wie, że kryje się tam coś więcej niż tylko mechanizm biologiczny.

Inne religie patrzą na to inaczej. W hinduizmie i buddyzmie wszystkie istoty uwikłane są w koło samsary – wędrówki dusz. Pies może w przyszłym wcieleniu stać się człowiekiem, a człowiek – psem. Buddyzm podkreśla współzależność wszystkich bytów: nie ma ostrego podziału między „my” a „one”. W takim ujęciu pytanie, czy piesek idzie do nieba, brzmi wręcz naiwnie – on zawsze uczestniczy w większej całości, w drodze ku oświeceniu. Podobnie jak najlichsze źdźbło trawy…

Piesek w aureoli – animacja

Czy więc spotkamy naszego psa w niebie? Teolog powie: nie ma pewności. Nie ma pewności, że my tam trafimy! Poeta odpowie: tak, bo bez psa niebo byłoby niekompletne. A zwykły właściciel doda: jeśli Bóg jest miłością, to na pewno znajdzie się tam miejsce dla istot, które tę miłość nam okazywały.

No to dowiedz się jeszcze, czy kotek idzie do nieba!

Zwierzyna towarzyszy mi w życiu, odkąd sięgam pamięcią. Dziecięce zainteresowanie dinozaurami oraz dzikimi kotami przerodziło się w dojrzałą fascynację wobec wszelkich istot – żywych, wymarłych i mitycznych.