Czy kot może jeść migdały? Orzechy kojarzą się nam ze zdrową przekąską, pełną witamin i tłuszczów nienasyconych. Ale to, co dobre dla człowieka, nie zawsze nadaje się dla kota. Zanim mruczek wsadzi pysk do miski z migdałami, sprawdź, dlaczego lepiej tego unikać.
Migdały a kot – czy to bezpieczne?

Migdały nie są bezpośrednio trujące dla kota, ale mogą powodować spore kłopoty trawienne. Układ pokarmowy mruczka nie radzi sobie dobrze z tłuszczami roślinnymi i błonnikiem w takiej ilości, jaką mają orzechy. Skutek? Biegunka, wymioty, bóle brzucha, a czasem nawet ryzyko zadławienia się twardym kawałkiem.
Gorzka pułapka – migdały gorzkie
Szczególnie niebezpieczne są gorzkie migdały, bo zawierają związki cyjanogenne, które mogą wytwarzać cyjanek. Dla człowieka w małych ilościach też są niezdrowe, a dla kota mogą być naprawdę groźne.
Sól, przyprawy i dodatki
Migdały, które trafiają do naszych paczek czy miseczek, często są prażone, solone albo oblane miodem czy czekoladą. Każdy z tych dodatków to dodatkowe zagrożenie dla kota: sól obciąża nerki, cukier szkodzi zębom i wątrobie, a czekolada to trucizna dla mruczków.
Czy są jakieś korzyści?
Teoretycznie w migdałach znajdziemy witaminę E, magnez i zdrowe tłuszcze. Ale kot nie skorzysta z tych wartości – jego organizm nie jest przystosowany do trawienia orzechów. To trochę jak dawać rybie czekoladę – niby można, ale po co.
Kot nie potrzebuje migdałów w swojej diecie. Jeśli chcesz sprawić mu przyjemność, wybierz kocie przysmaki ze sklepu zoologicznego, które nie zaszkodzą i faktycznie mają składniki dopasowane do jego potrzeb.

