Strona główna » Blog » Ptaki » Krzyk pawia
Posted in

Krzyk pawia

Paw to jedno z najbardziej sprzecznych zwierząt naszej wyobraźni. Z jednej strony – ideał piękna. Gdy rozpościera ogon, świat zdaje się stawać przed arcydziełem natury: wachlarzem pełnym zieleni, błękitów i złota, setkami „oczu”, które patrzą i hipnotyzują. Nie bez powodu w Indiach czczono pawia jako świętego ptaka bogini Saraswati, uosabiającego mądrość, harmonię i sztukę. Jego pióra były talizmanami, symbolem boskości i nieśmiertelności. W chrześcijaństwie paw trafił nawet do ikonografii – jako znak odrodzenia, bo wierzono, że jego ciało nie ulega rozkładowi.

A jednak wystarczy, by paw otworzył dziób, a magia pęka jak bańka mydlana. Krzyk pawia to głos donośny, chrapliwy, przenikliwy, przypominający raczej skrzek niż melodię. Kto pierwszy raz go słyszy, bywa zaskoczony, a nawet rozczarowany: jakże tak piękne stworzenie może mieć głos tak nieprzyjemny? W tej sprzeczności rodzi się cała symbolika pawia. Już w średniowieczu zauważono: piękno zewnętrzne bywa złudne, bywa pozorem, a wnętrze – krzykliwe, nieharmonijne. Stąd paw stał się także figurą próżności, pychy, nadmiernego afiszowania się.

Krzyk pawia ma w sobie jednak coś więcej niż tylko dysonans. To rodzaj maski zerwanej w jednej chwili: oto istota boska, lecz zarazem zupełnie ziemska; piękna, a jednocześnie niedoskonała. I właśnie to uczyniło z pawia zwierzę-symbol paradoksu. Dziś, gdy patrzymy na pawie w ogrodach zoologicznych czy parkach, wciąż doświadczamy tej samej dychotomii – zachwyt przeplatany zdziwieniem.

Jest stare ludowe powiedzenie z okolic Kłobucka: „krzyk pawia umysł znieprawia”.

Krzyk pawia przypomina nam, że natura nie jest jednolita ani jednobarwna. Nie zawsze to, co najpiękniej wygląda, najpiękniej brzmi. I odwrotnie – to, co skromne z wyglądu, potrafi śpiewać anielskim głosem. Paw jest więc zwierciadłem ludzkiej kondycji: czyż my sami nie mamy pięknych masek i krzykliwych wnętrz?