Strona główna » Blog » Ptaki » Czy szpak jest pod ochroną?
Posted in

Czy szpak jest pod ochroną?

Szpak, ptak z pozoru zwyczajny, w polskim krajobrazie niemal wszechobecny, wciąż budzi pytania: czy rzeczywiście jest objęty ochroną gatunkową, skoro widzimy go wszędzie i czasem nawet narzekamy na jego obecność? Odpowiedź może zaskoczyć – tak, szpak znajduje się pod ochroną prawną, a jednocześnie możliwe są w stosunku do niego wyjątki. To właśnie ten paradoks najlepiej pokazuje, jak bardzo różnią się nasze codzienne wyobrażenia o naturze od rzeczywistych procesów ekologicznych i decyzji podejmowanych na poziomie prawa i nauki.

Przede wszystkim trzeba pamiętać, że choć w Polsce szpaków rzeczywiście jest dużo, nie wszędzie w Europie sytuacja wygląda tak samo. W krajach zachodnich – w Wielkiej Brytanii, Holandii, Niemczech czy we Francji – populacje szpaka zmniejszyły się dramatycznie w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Przyczyny są dość dobrze znane: zmiany w rolnictwie, intensywne stosowanie pestycydów, zanik pastwisk, wycinanie starych drzew, które mogłyby być miejscem lęgowym. Szpak jest bowiem ptakiem silnie związanym z tradycyjnym krajobrazem wiejskim – potrzebuje dziupli, potrzebuje bogatego środowiska owadów, a także terenów otwartych, gdzie może żerować. Wraz z ujednolicaniem i industrializacją rolnictwa jego warunki bytowe w wielu miejscach Europy znacząco się pogorszyły.

Dlatego objęto go ochroną prawną, także w Polsce. W naszym kraju oznacza to, że szpak należy do gatunków chronionych, a więc z założenia nie wolno niszczyć jego gniazd, zabijać ptaków czy przeszkadzać w okresie lęgowym. Jednak w praktyce nie zawsze sprawa jest prosta. Szpaki bowiem słyną z tego, że potrafią w ogromnych stadach wyrządzać znaczne szkody w sadach. Wystarczy, że kilkusetosobowe stado usiądzie na drzewie pełnym czereśni czy wiśni, a w krótkim czasie owoce znikają. To prowadzi do konfliktu interesów – między ochroną przyrody a realnym gospodarczym problemem.

Właśnie dlatego prawo przewiduje wyjątki: możliwe jest uzyskanie zgody na odstraszanie szpaków, a nawet na ich redukcję w sytuacjach, gdy zagrożone są plony. Jednak w praktyce zazwyczaj stosuje się mniej drastyczne metody – akustyczne straszaki, sieci ochronne, czasem intensywną obecność człowieka. Paradoks polega więc na tym, że ten sam ptak, którego widzimy w ogromnych ilościach i którego czasem uważamy wręcz za plagę, w szerszej perspektywie wymaga ochrony, bo w innym środowisku jego liczebność dramatycznie spada.

Pojawia się też pytanie bardziej filozoficzne: co właściwie znaczy „być pod ochroną”? Czy tylko to, że nie wolno zabijać? W przypadku szpaka mówimy o całym systemie zależności – żeby zachować gatunek, trzeba dbać o bioróżnorodność, o krajobraz, o to, by w pobliżu były owady i miejsca lęgowe. Ochrona nie jest więc abstrakcyjnym zapisem w ustawie, ale procesem wymagającym zrozumienia i troski o całość środowiska.

Szpak – ptak krzykliwy, nieraz uciążliwy, a jednocześnie zdolny do tworzenia zapierających dech w piersiach widowisk, kiedy setki czy tysiące osobników wirują na wieczornym niebie – okazuje się symbolem tych sprzeczności. W Polsce często postrzegany jako nazbyt pospolity, w innych częściach Europy uchodzi za zagrożony. Prawo chroni go, ale z wyjątkami, które czynią ochronę względną. A jednak to właśnie dzięki tej ochronie możemy być spokojni, że szpak – ptak zwyczajny, a jednak niezwyczajny – nie zniknie z naszych parków i pól, pozostając na długo jednym z najbardziej charakterystycznych głosów i sylwetek rodzimego krajobrazu.