Sen orka

Źródło: Wikimedia Commons, Autor: Rhodri ap Dyfrig

A we śnie wracał las, ten sam od lat, przynajmniej raz w tygodniu.
Liście szeleściły srebrem, a on biegł boso, lekki, z włosami jak kaskada księżycowego światła. Nie bolały go stopy.
Dłoń nie śmierdziała krwią.
Nie czuł odłamków żelaza w kościach. Zamiast tego plugastwa: wiatr i śmiech, i przede wszystkim jej głos wołający go po imieniu (dźwięczne wołanie niosło się hen echem przez las!).

++++++++++++++++++++++++++++++

Kiedy się budzi, przez chwilę jeszcze czuje zapach mchu i jałowca.
Potem zostaje tylko mokra jaskinia, smród skóry zdartej rok temu z trolla i ciężar topora (we śnie był lutnią). Ork zamyka oczy.

Bardzo mocno. Zasłania je łapami. Chce jeszcze jedną sekundę być elfem.

Pozytywka z ptaszkiem

Sen Argholda

Kim byli orkowie?

Zwierzyna towarzyszy mi w życiu, odkąd sięgam pamięcią. Dziecięce zainteresowanie dinozaurami oraz dzikimi kotami przerodziło się w dojrzałą fascynację wobec wszelkich istot – żywych, wymarłych i mitycznych.