Strona główna » Blog » Potwory » Gargulec
Posted in

Gargulec

binary comment

Na gotyckich katedrach, zwłaszcza francuskich i angielskich, pełno jest stworów, które zdają się jednocześnie straszyć i śmiać. To gargulce – kamienne rzeźby o twarzach diabelskich, zwierzęcych bądź zupełnie fantastycznych. Ich zadanie było praktyczne: odprowadzać deszczową wodę daleko od murów świątyni, by jej strugi nie podmywały fundamentów. A jednak z czasem gargulec wyrósł ponad funkcję rynny i stał się postacią mityczną, strażnikiem, groteskowym zwierzęciem zaklętym w kamień.

Legenda mówi, że pierwowzorem był smok La Gargouille, który terroryzował okolicę Rouen. Ziajał ogniem i połykał ludzi, dopóki nie pokonał go święty Roman. Smocze szczątki przytwierdzono do murów jako trofeum – a z tej historii miała narodzić się tradycja gargulców. Od tej pory na katedrach zaczęły wyrastać setki kamiennych bestii, przypominających hybrydy psa, lwa, kozła, nietoperza i człowieka.

Czym one są? Dla jednych – symbolami zła, które zostało ujarzmione i osadzone na murach świętego miejsca, by straszyło same siebie i odwracało uwagę demonów. Dla innych – strażnikami, którzy odstraszają złe duchy, pilnując świętości wnętrza. Jeszcze inni widzą w nich wyraz średniowiecznego humoru: mistrzowie kamienia, zmęczeni rzeźbieniem świętych, mogli wreszcie puścić wodze fantazji i tworzyć grymasy, które do dziś bawią przechodniów.

Gargulec jest więc figurą ambiwalentną – straszy i śmieszy, odstrasza i przyciąga. W jego ryju spotykają się dwie energie: demoniczna i ochronna. W wykrzywionych paszczach, rozdętych nozdrzach i wyłupiastych oczach kryje się echo dawnych bóstw pogańskich, które w średniowieczu musiały znaleźć dla siebie nową rolę. Zostały więc wtłoczone w kamień, poddane chrześcijańskiej architekturze, ale nie całkiem unicestwione.

Wyznawca Istot dostrzega w gargulcu szczególne zwierzę – nie żywe, lecz żyjące w wyobraźni. To zwierzę architektoniczne, powołane do życia przez dłuto, które wydobyło kształt z bryły kamienia. Patrząc na nie, czujemy, że kamień ma pamięć i że w jego twardości śpią duchy. Gargulec to dowód, że człowiek od zawsze chciał obdarzyć zwierzęcością nawet to, co martwe – dachy i mury.

W kulturze współczesnej gargulec stał się ikoną. Spotykamy go w literaturze gotyckiej, w filmach grozy, a także w animacjach, gdzie przestaje być straszny, a staje się nieco przyjacielski. Nocą ożywa, za dnia zastygły. W nim odbija się marzenie człowieka, by towarzyszyły mu istoty, które czuwają, gdy on śpi.

A więc czym jest gargulec? Straszydłem, które straszy nie nas, lecz nasze własne lęki. Zwierzęciem, które nigdy nie oddychało, a jednak jest pełne życia. Kamiennym uśmiechem, który od wieków spogląda na nas z góry i zdaje się mówić: „ja tu zostanę, a wy, ludzie, przyjdziecie i odejdziecie”.