Spójrz na furtkę, przechodniu. Tam, wśród czarnej, zniszczonej farby i rdzawego uśmiechu, mieszka Rozpromieńiec z Ogrodzenia.
Dwa głębokie oczodoły, nosek-kula i ten szeroki, jakby wyżłobiony przez dekady deszczu uśmiech – to twarz, która zawsze się cieszy, że Cię widzi. Nawet w największą pluchę.
Mówią, że jak przejdziesz obok z nosem na kwintę, Rozpromieńiec uśmiecha się jeszcze szerzej – i nagle dzień jakoś mniej boli. A jak się do niego uśmiechniesz – to podobno w kieszeni znajduje się zapomniana pięćdziesiątka albo ktoś znajomy nagle dzwoni z dobrym słowem. Przypadek? Nie sądzę.
📍 Gdzieś w Opolu, nieopodal Collegium Maius (jeśli go znasz – wiesz gdzie)
😱 Poziom straszności: -2/10 (leczy przygnębienie samym widokiem)
☀️ Szansa na spotkanie: 99% – wystarczy przejść obok i spojrzeć w odpowiednim kierunku
😱 Poziom straszności: -2/10 (leczy przygnębienie samym widokiem)
☀️ Szansa na spotkanie: 99% – wystarczy przejść obok i spojrzeć w odpowiednim kierunku
Zobacz, czy zwierzęta się śmieją!
