Splot na pniu drzewa może być warkoczem uśpionej driady, ale równie dobrze — jak na powyższym obrazie — bujną, pradawną brodą starego leśnego skrzata, który od setek lat zasypia i budzi się wraz z cyklami lasu. Jego twarz zdaje się wyrastać z kory, jakby drzewo samo uformowało go z żywic, wspomnień i światła przesączającego się przez korony.
A gdy taki skrzat uchyli wreszcie powieki, w jego oczach migocze nie świat, który znamy, lecz świat sprzed ludzi — kiedy lasy były oceanami zieleni, a każdy pień miał swój głos.
Taki starzec lasu wie wiele. Potrafi snuć historie tak stare, że nawet mech ich nie pamięta. Może opowiedzieć Ci:
🌿 O pierwszym drzewie, które nauczyło się mówić, ale tylko do tych, którzy potrafią słuchać.
🌿 O nocach, kiedy gwiazdy zsuwają się niżej, by odpocząć na gałęziach najstarszych dębów.
🌿 O duchach deszczu, które włóczą się między paprociami, zanim spadnie pierwsza kropla.
🌿 O dawnych strażnikach boru – większych i surowszych niż skrzaty, ale bardziej samotnych.
A gdy już Cię obdarzy taką opowieścią, może dodać:
„To tylko wstęp, wędrowcze. Prawdziwa historia dopiero czeka”.
A może zleci Ci misję?
Owszem — skrzaty rzadko budzą się bez powodu. A gdy już przemówią, często proszą o drobną, a jednak ważną przysługę. Może to być misja:
Odnalezienia zagubionej szyszki jodły srebrzystej, która podobno potrafi zatrzymywać echo — a bez niej las milknie o zmierzchu. Trzeba jednak uważać w lesie na potwory!
Przeniesienia maleńkiego kamienia z jednego krańca boru na drugi, aby wyrównać starą, tajemną równowagę między drzewami.
Uwolnienia małej driady, leśnego duszka, który zaplątał się w zbyt ciasną szczelinę kory i nie może wypowiedzieć swojego imienia. Strzeże go demon leśny! Trzeba go przechytrzyć!
Przywiezienia słowa, tylko jednego, słowa z ludzkiego świata, które skrzat chce następnie zasadzić jak nasiono — by wykiełkowało i zmieniło coś w lesie. Może będzie to „nadzieja”, może „początek”, a może coś zupełnie innego.
Skrzaty, nawet te najstarsze, nie proszą o rzeczy wielkie. Ale proszą o rzeczy znaczące.
A jeśli drzewny starzec uzna, że warto powierzyć Ci misję — znaczy to, że widzi w Tobie kogoś, kto potrafi usłyszeć las i się w niego prawdziwie wczuć!

Uważaj, jak stąpasz leśnymi bezdrożami!

