Blog o zwierzętach » Mityczne zwierzęta » Enty – jak ich szukać?

Enty – jak ich szukać?

ent prawdziwy
Źródło: Wikimedia Commons, Autor: Beti68

Widziałem w parku przypominającym las – a może raczej w lasku – obumierające drzewo z dziuplą i czymś, co wyglądało jak zdrewniały grzyb przyklejony do pnia. Kora była popękana, w niektórych miejscach odchodziła płatami, a w słońcu wszystko układało się tak, jakby patrzyła na mnie głowa leśnego stwora – enta, jak powiedziałby Tolkien, albo bardziej po naszemu: drzewca.

Nade mną pogwizdywały grubodzioby – te kolorowe w porze godów ptaki, które zawsze pozostają pół widzialne, pół tajemne. I wtedy pomyślałem, że wszędzie, gdzie rośnie trochę więcej drzew, można wypatrzyć twarz – raz surową i pomarszczoną jak stary dąb, innym razem łagodną jak brzoza w słońcu. Czasem to ent, czasem ulotna istota, czyli nimfa drzewa – hamadriada (choćby kawałek jej sukni z pajęczych nici).

A ponieważ nie ma nic przyjemniejszego niż zgubić się trochę w lesie i znaleźć coś, czego nie ma na mapie, przygotowałem krótki samouczek dla poszukiwaczy entów i innych drzewnych istot.


Krok pierwszy: patrz wolno

W lesie nie da się niczego zobaczyć w pośpiechu. Enty nie lubią gwałtownych ruchów – ich rytm to rytm wiatru, a nie ruchu ulicznego. Zatrzymaj się więc. Zrób kilka głębokich oddechów. Kiedy oczy przyzwyczają się do półcienia, zobaczysz więcej: pęknięcia w korze przypominające zmarszczki, narośla wyglądające jak nosy, dziuple – jak oczy, a sęki – jak dłonie splecione w zamyśleniu.

        &&&
       &&&&&
      &&&|||&&&
        |||||
        |||||
      ___|||||___
         |||
         |||
         &&&
      &&&&&&&&
        |||||
       |||||||
     ___|||||||___
         |||
         |||
       &&&&&
     &&&&|||&&&&
        |||||
        |||||
    ___|||||||___
         |||
         |||

Krok drugi: pozwól wyobraźni popracować

Enty nie objawiają się tym, którzy szukają tylko niezbitych faktów (ale przecież śnienie na jawie czy nawet przywidzenie też są faktami!).

Jeśli tedy widzisz drzewo z odrostem przypominającym łokieć albo pień, który jakby ruszył w pół kroku – nie poprawiaj logiki. W tym tkwi magia.

Niektóre sosny wyglądają jak wędrowcy, niektóre buki jak starzy mędrcy, a dęby – jak wojownicy. Wyobraźnia to lupa, przez którą widzisz rzeczy, których nie zauważy aparat fotograficzny.


Krok trzeci: słuchaj lasu

Enty zwykle milczą, a jak mówią – to wywodzą z ust poezję. Czasem w trzasku gałęzi, czasem w szumie liści. Jeśli przystaniesz, usłyszysz jak coś skrzypi, jakby ktoś się przeciągał po długim śnie.
Nie bój się ciszy – to w niej najlepiej słychać głosy lasu. Grubodzioby, dzięcioły, szelest jeża w liściach – wszystko to element orkiestry, w której drzewce grają pierwsze skrzypce.


Krok czwarty: szukaj towarzystwa grzybów i mchów

Enty nie lubią samotności – najczęściej spotkasz je tam, gdzie przy korzeniach rosną grzyby, a pnie porasta mech. To znak, że drzewo żyje w symbiozie z innymi. Grzyb przypominający ucho? Może to ent słuchający ziemi. Kępka mchu w kształcie brody? Kto wie – może starzec, który właśnie zasnął po długim dniu.


Krok piąty: nie fotografuj od razu

To najtrudniejsze. Kiedy znajdziesz coś, co wygląda jak twarz, odruchowo sięgasz po telefon. Ale enty nie znoszą pośpiechu i błysku obiektywu. Najpierw patrz, zapamiętaj, spróbuj „rozmawiać” – choćby w myślach. Dopiero potem możesz zrobić zdjęcie. I nawet wtedy, patrząc później na fotografię, zauważysz, że magia nieco uleciała – jakby drzewo znów stało się tylko drzewem.


Na koniec – zgub się z rozmysłem

Najlepsze spotkania z entami zdarzają się nie na głównych ścieżkach, ale tam, gdzie ścieżki się kończą. Nie bój się skręcić w bok, obejść kłodę, wejść pod korony drzew, gdzie światło drga jak w wodzie.
Gubienie się w lesie (z umiarem, oczywiście) to sztuka, to jest dzika odmiana tego, co uprawiali niegdyś paryscy flanerzy.

Z tą wielką różnicą, że enty nie lubią tłumów, ale szanują tych, którzy przychodzą otuleni w ciszę.


Kiedy wrócisz, może ktoś zapyta: „Widziałeś coś ciekawego?”.
Ty tylko się uśmiechniesz. Bo jak wytłumaczyć komuś, że spotkałeś drzewo, które miało oczy – i że przez chwilę zdawało ci się, że ono też cię widziało?

Źródło: Wikimedia Commons, Autor: Triton

Zwierzyna towarzyszy mi w życiu, odkąd sięgam pamięcią. Dziecięce zainteresowanie dinozaurami oraz dzikimi kotami przerodziło się w dojrzałą fascynację wobec wszelkich istot – żywych, wymarłych i mitycznych.