Blog o zwierzętach » Mityczne zwierzęta » Czy syreny istnieją?

Czy syreny istnieją?

Źródło: Wikimedia Commons, Autor: Wendy Wei on Pexels

Kiedy słyszymy słowo syrena, większości z nas staje przed oczami obraz pięknej półkobiety, półryby, z długimi włosami i ogonem błyszczącym jak łuski egzotycznej ryby. To wizerunek utrwalony w bajkach, filmach animowanych czy legendach nadmorskich. Ale historia syren jest o wiele bardziej złożona i nie tak jednoznaczna. W starożytności bowiem wyobrażano je nie tylko jako kobiety z rybim ogonem, ale także – co brzmi jeszcze bardziej niezwykle – jako hybrydy kobiety i ptaka. Tak właśnie przedstawił je Homer w „Odysei”, gdzie syreny swoim śpiewem wabiły żeglarzy, a ich głosy były tak piękne, że prowadziły marynarzy ku zgubie.

Czy syreny istnieją w Polsce?

Ta dwoistość – kobieta-ryba i kobieta-ptak – mówi wiele o naszej potrzebie tworzenia istot hybrydalnych. Ryba kojarzy się z otchłanią morza, z tajemnicą i grozą nieznanego. Ptak natomiast symbolizuje wolność, unoszenie się nad światem, ale także złowrogość, gdy mowa o ptakach drapieżnych. Syrena to więc stworzenie, które ma coś z nieba i z morza, z życia i ze śmierci, z piękna i z grozy.

Warto jednak pamiętać, że w świecie rzeczywistym istniały zwierzęta, które nazwano syrenami. Był to rząd ssaków wodnych, do którego należały dugonie i manaty. To właśnie je żeglarze widywali w czasie długich podróży, a zmęczeni, spragnieni lądu i towarzystwa mężczyźni potrafili w tych powolnych, ciężkawych zwierzętach zobaczyć coś, co przypominało ludzką sylwetkę. Z tej iluzji zrodziły się opowieści o syrenach. Niestety, dugon morski ze Stellerem na czele został wytępiony w XVIII wieku – a więc wcale nie tak dawno. Ostatnie osobniki padły ofiarą żarłoczności człowieka, który cenił ich mięso i tłuszcz.

Trochę inaczej ją sobie wyobrażaliśmy…

Czy więc syreny istnieją? Tak – ale nie w tej formie, jaką znamy z bajek. Istniały jako spokojne ssaki wodne, które nie miały nic wspólnego z wabieniem marynarzy, a wszystko z biologiczną równowagą oceanów. Wciąż istnieją ich kuzyni, manaty i dugonie, które próbujemy dziś chronić. Syrena jest więc symbolem naszych fantazji, ale też świadectwem, jak potrafimy zniszczyć realne stworzenia, myląc je z wyobrażonymi.

Zwierzyna towarzyszy mi w życiu, odkąd sięgam pamięcią. Dziecięce zainteresowanie dinozaurami oraz dzikimi kotami przerodziło się w dojrzałą fascynację wobec wszelkich istot – żywych, wymarłych i mitycznych.