Folwark zwierzęcy
Stary Major, wiekowy knur, śni o świecie bez człowieka. W nocy opowiada zwierzętom o rewolucji, która może nadejść – o czasach, gdy będą wolne i równe. Trzy dni później umiera, ale jego słowa zapadają głęboko w serca mieszkańców Folwarku Dworskiego…
Początkowo wszystko wygląda jak utopia. Siedem Przykazań Animalizmu głosi równość wszystkich zwierząt. Świnie przejmują przywództwo. Ale powoli równość zaczyna się kruszyć, mleko i jabłka są tylko dla nich, a przykazania zaczynają się „dostosowywać”…
Orwell pisała tę książkę w latach 1943–1944 i nikt w Wielkiej Brytanii nie chciał jej wydać – za ostro krytykowała ZSRR. Gdy w końcu wyszła w 1945, natychmiast stała się klasykiem.
Co sprawia, że ta książka wciąż gryzie jak wilk?
- Genialna alegoria totalitaryzmu – każde zwierzę to konkretna postać historyczna
- Mechanizmy władzy pokazane z chirurgiczną precyzją
- Przerażająca aktualność po 80 latach
- Ironiczny, minimalistyczny styl
- Finał, od którego do dziś opada szczęka
Krótka antyutopia, a wbija się w pamięć na zawsze.

„Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim”.
