Jesteś pająkiem krzyżakiem siedzącym w centrum swojej pajęczyny rozpiętej między gałęziami w ogrodzie. Pajęczyna jest świeżo utkana, nici lepkie i gotowe. Powietrze jest spokojne, słońce grzeje. Nagle wyczuwasz delikatne drgania – coś wpadło w sieć. Co robisz jako pierwsze?
Szarpnąłeś nicią – drgania są mocne i chaotyczne. To duża mucha lub osa, która walczy zaciekle. Nie jest to wiatr ani liść. Co teraz?
Dobiegłeś blisko ofiary po sztywnych ramach pajęczyny (nie po lepkich niciach). Mucha miota się, ale jeszcze nie jest całkowicie unieruchomiona. Co robisz dalej?
Ofiara jest już częściowo owinięta – miota się coraz słabiej. Pajęczyna pomaga Ci obracać ją w kółko. Co teraz?
Jad działa – ofiara przestała się ruszać. Kontynuujesz owijanie jej gęstą warstwą jedwabiu, tworząc kokon. Co robisz po zakończeniu owijania?
Po kilkudziesięciu minutach lub godzinie enzymy trawienne rozpuściły wnętrzności muchy na płynny „koktajl”. Kokon jest gotowy. Co robisz na koniec?
Wyssałeś cały płynny posiłek, zostawiając pusty egzopancerz w kokonie. Pajęczyna jest lekko uszkodzona, ale nadal działa. Wracasz do centrum sieci, syty i gotowy na kolejną ofiarę.
To nie jest prawidłowy sposób polowania pająka krzyżaka. W rzeczywistości pająki te działają szybko, ale ostrożnie i w określonej kolejności, aby nie zostać ukłutymi lub nie stracić energii. Spróbuj ponownie!
Gratulacje! Przeszedłeś całą sekwencję polowania pająka krzyżaka w prawidłowej kolejności.
Pająki sieciowe najpierw sprawdzają ofiarę, biegną ostrożnie, owijają jedwabiem, paraliżują jadem, czekają na upłynnienie tkanek, a potem wysysają płynny posiłek. To genialna i energooszczędna strategia ewolucyjna!