IMIĘ DRIADY
Wędrujesz przez jesienny las, pełen szelestu i zapachu wilgotnej ziemi.
Gdy zatrzymujesz się przy starej robinii, zauważasz, że splot kory… oddycha.
Po chwili dostrzegasz bladą twarzyczkę małej driady, uwięzionej w szczelinie drzewa.
Tuż obok, w cieniu, czai się zniekształcona sylwetka leśnego demona — strażnika, który pilnuje, by istotka nie mogła wypowiedzieć swojego imienia.
Bez imienia nie odzyska wolności.
Demon odwraca głowę w Twoją stronę.
Demon unosi głowę. Jego oczy są puste, jak dziuple w martwym drewnie.
– Kim jesteś? – warczy. – I po co tu stoisz?
★ ZAKOŃCZENIE: IMIĘ PRZEBUDZONE ★
Uwalniasz driadę.
Gdy tylko może swobodnie oddychać, kładzie dłoń na pniu i szepcze:
– Lirae… moje imię to Lirae.
Las rozświetla się miękkim blaskiem, a jej ciało zaczyna powoli stapiać się z liśćmi.
– Jestem wolna — mówi. – A Ty zostałeś moim przyjacielem.
Znika w świetle, a po chwili w Twojej dłoni materializuje się mały, zielony liść Liść — jej podziękowanie.
KONIEC — najlepsze zakończenie!
