Gdy słyszymy słowo smok, od razu na myśl przychodzi przeważnie wielka gadzina na czterech nogach, z ciężką głową uzbrojoną w wielkie i ostre kły, oraz nade wszystko wyposażona w błoniaste skrzydła – dzięki którymi w mgnieniu oka potrafi siać zniszczenie i zamęt. W skrócie mniej więcej tak się prezentuje ten mityczny gatunek w kręgach kultury europejskiej.
A gdyby tak urealnić tą magiczną kreaturę ? co powstanie ? Otóż ceniony pisarz fantasy Terry Pratchett stwierdził, iż poruszy ten temat i zesłał na magiczny świat dysku dość trochę niemagiczne smoczątka.
Cóż je charakteryzowało i jakże diametralnie odróżniło od smoków ze starych sag czy znacznie młodszych opracowań “Władca pierścieni” czy “Gra o Tron”?
Wielkość: nie, to nie kilkutonowe bestie, raczej stworzenia rozmiarów przerośniętego jaszczura; warana może.
Skrzydła: no w tym świecie biedne smoki po raz pierwszy musiały wyjść na arenę nauki i przegrać w nierównym pojedynku z grawitacją. Bo choć coś na kształt skrzydeł posiadają nie osiągają one na tyle mocy startowej by przeciwstawić się sile grawitacji.
Toteż skrzydła zamiast być symbolem potęgi i swobody lotu stają się czymś, no cóż, żałosnym i godnym politowania. Smoki nie mogą się swobodnie unosić w powietrzu, co stawia je w niekorzystnej pozycji w starciu z innymi istotami czy w przypadku ucieczki. Jest to fascynujące odwrócenie klasycznej koncepcji, podkreślające, że nawet najbardziej legendarne stworzenia mogą mieć swoje ograniczenia i słabe strony.
Inteligencja; raczej typowi gadzi mózg; który jeszcze w dużej mierze jest wykorzystywany do utrzymywaniu się przy życiu.
Ogień!: tak, tak smoki te zieją ogniem ale jakże mizernym z porównaniem z ze swymi odpowiednikami z innych światów fantasty. U Terry’ego ten znak rozpoznawczy wielkich gadów został brutalnie zredukowany do samczych popisów w czasie okresu godowego. Poza tym wytwarzanie „ognia” zostało ubrane w przepisy chemiczne i tak zabawa dla baby smoczków może zakończyć się tragicznie.
Zatem wizja Terry’ego Pratchetta przedstawia smoki jako istoty o zupełnie innej skali niż te znane z legend. Zamiast potężnych gigantów, mamy do czynienia z istotami przypominającymi bardziej rozmiarowo wydłużone warany czy warany. Ta modyfikacja wielkości przekształca smoka z potężnego, niebezpiecznego potwora w istotę bardziej dostępną i ziemską.
