Dinozaury wyposażone były w przeróżny oręż oraz ozdoby. U drapieżników służyły mu za broń ostre pazury i zęby, za ozdobę barwne plamy na skórze czy też piórach. Z kolei roślinożerne stwory również się broniły i miały ładne dla stworów płci przeciwnej elementy na głowie czy grzbiecie. Jednym z takich wyróżników był grzebień. Do dziś istnieje wiele teorii próbujących wyjaśnić jego funkcje. Regularnie też powstają nowe, na co ma wpływ technologicznych rozwiązań, z których korzysta pełnymi garściami współczesna paleontologia.
Najpowszechniejszym wyjaśnieniem jest to, że grzebień ten (lub, jak ktoś woli, “czub”) zdobiący czerep usprawniał termoregulację organizmu zwierzęcia. Nietrudno też pomyśleć, że odgrywał on swoją rolę podczas godów – podobnie jest przecież u współczesnych dinozaurów, czyli paków. Nierzadko na wiosnę ich głowy przyozdabiają obficie opierzone czuby, którymi samce pysznią się przed wybrankami. Wówczas przy pomocy czuba zwierzęta się ze sobą komunikują. Komunikat ten może też mieć charakter ostrzegawczy – przed rywalami z tego samego gatunku bądź innego.
Dinozaurów czy innych prehistorycznych gadów z grzebieniami było trochę. Stąd też nie sposób udzielić odpowiedzi na pytanie, który konkretnie jaszczur nim dysponował. Możemy wymienić kilka z nich. Z czubami obnosiły się między innymi owiraptor, dilofozaur, latający pterodaktyl czy parazaurolof (czyli prawie „zaurolof”, ale nie do końca on).
- Owiraptor, jedno z najbardziej znanych dinozaurów posiadających grzebień, był drapieżnikiem o stosunkowo małych rozmiarach, poruszającym się na dwóch nogach. Jego grzebień, umieszczony na głowie, prawdopodobnie pełnił rolę w komunikacji między osobnikami tej samej lub różnych płci, oraz mógł być używany podczas sezonowych pokazów godowych. Jego charakterystycznym znakiem rozpoznawczym był dwuczęściowy grzebień na czaszce. Istnieją teorie sugerujące, że grzebień ten mógł być używany do komunikacji wewnątrzgatunkowej, a także do termoregulacji.
- Latający pterodaktyl, choć nie był dinozaurem w ścisłym tego słowa znaczeniu, miał również intrygujące cechy wyglądu, w tym niekiedy grzebień na swojej głowie. U pterozaurów takie grzebienie mogły pełnić różne funkcje, w tym także pomagać mu utrzymać odpowiedni kierunek lotu, czyli robił niejako za nawigację.
- Parazaurolof, znany ze swojego długiego grzebienia na głowie, był roślinożernym hadrozaurem. Grzebień ten prawdopodobnie służył do wytwarzania dźwięków, komunikacji międzyosobniczej oraz do regulacji temperatury ciała.
Wszystkie te gatunki dinozaurów z grzebieniami stanowią fascynujący przykład adaptacji do środowiska oraz ewolucji cech komunikacyjnych i obronnych w czasach prehistorycznych. Pomimo że niektóre z teorii dotyczących funkcji grzebieni wciąż pozostają kontrowersyjne, to ich obecność wśród badaczy świadczy o różnorodności i złożoności życia w mezozoiku.

