W świecie niespodzianek i rewelacji naukowych, niektóre fakty mogą jawić się jako żarty (śmieszne bądź nie), ale prawda bywa nieprzewidywalna i czasami nawet nieco absurdalna. Tak właśnie jest z odpowiedzią na dla niektórych komiczne pytanie – czyż kura jest dinozaurem? Otóż, wydaje się, że mimo naszych wątpliwości, ta dość mała, puchata i gdacząca kulka jest naprawdę blisko spokrewniona z jednym z najbardziej przerażających potworów prehistorycznego świata – tyranozaurem! Mocne uderzenie, a to dopiero – jak u Hitchcocka, żeby trzymać się drobiowej tematyki – początek kolejnych wstrząsów. Wstrząsów naukowych!
Kura czy jajko, a może… tyranozaur!
Na pierwszy rzut oka porównywanie kury do tyranozaura może wydawać się trochę jak próba zestawienia kaczki z żyrafą, albo psa z żabą itd. Jednakże, gdy przyjrzymy się bliżej żyjącej kurze i wymarłemu teropodowi, odkryjemy niezwykłe podobieństwa genetyczne i ewolucyjne.
Kury i tyranozaury należą do grupy zwierząt zwaną dinozaurami gadziomiednicznymi. Co to oznacza? Otóż, oznacza to, że kury są potomkami dinozaurów, a dokładniej – dinozaurów teropodów, do których należał także słynny tyranozaur. Dzięki badaniom genetycznym i analizie skamieniałości, naukowcy potwierdzili, że ptaki, w tym kury, mają wspólne pochodzenie z dinozaurami.
Jakkolwiek namacalne różnice i przede wszystkim fakt, że kury nie kojarzą nam się z krwiożerczymi bestiami sprawiają, że tak zabawnie brzmi pytanie, czy kura jest dinozaurem.
Chociaż genetyczne połączenia są niewątpliwie fascynujące, to obserwowanie kurzej mamy pilnującej swoich piskląt w ogródku niekoniecznie przypomina sceny z „Parku Jurajskiego”. Chociaż może warto zadać sobie pytanie, jakby wyglądało to, gdyby te kury były większe i mięsożerne… ale temat pozostawmy do rozwinięcia nudzącym się fantastom!
- Ale czy to oznacza, że kura w swojej duszy jest małym tyranozaurem? Oczywiście nie, chociaż wyobraźnia z pewnością może pobiec na opustoszałe pola dawnych stepów, gdzie te dwie odległe krewniaczki żyły w innych epokach. Jednak kura ewoluowała w odmienny sposób, a adaptacje do środowiska sprawiły, że wygląda i zachowuje się zupełnie inaczej niż jej prehistoryczny kuzyn. Podobieństwa zaś wynikają zapewne z konwergencji, co oznacza, że te same czynniki doboru naturalnego premiują u odmiennych istot podobne cechy wyglądu i zachowań. Na tym przykładzie raczej bardzo dalecy krewni jaskółka i jerzyk dla laików są nie do odróżnienia. Na nieco podobnej zasadzie kura chodzi na dwóch mocnych nogach (niczym wielki teropod), z kolei jej skrzydła mają charakter reliktowy, podobnie jak drobne rączyny T. rexa.
- Głównie nasze postrzeganie swojskich i całkiem niegroźnych kur (gustujących w ziarnach) z jednej strony i potężnych krwiożerczych istot z drugiej strony sprawiaja, że tak zabawnie brzmi pytanie, czy kura jest dinozaurem. Wprawdzie genetyczne braterstwo jest niewątpliwe, to obserwowanie kurzej mamy pilnującej swoich piskląt w ogródku niekoniecznie przypomina sceny z „Parku Jurajskiego”.

Podsumowując, choć kura nie jest bezpośrednim spadkobiercą tyranozaura, to jednak mają one wspólne korzenie i dzielą pewne cechy genetyczne. Ale czy jest to wystarczające, aby uznać kury za dinozaury? Jeśli pod kategorią “dinozaury” mamy stwory, które żyły między triasem a kredą i wyginęły pod koniec ery mezozoicznej – wtedy kur nie włączymy do tego zaszczytnego, choć martwego grona. Gdyby zaś uznać, że mała część dinozaurów przetrwała próbę ogniową – co jest zgodne z prawdą – i w efekcie nasze życie umilają nam ptaki (głównie te śpiewające, sorry, kuro) – wtedy należałoby udzielić zgoła odmiennej odpowiedzi…
Tak czy inaczej pozostajemy otwarta na dyskusję, ale jedno jest pewne – w świecie biologii i ewolucji, nic nie jest takie, jak się początkowo wydaje! Dinozaury żyją!

