Tyranozaur niewątpliwie był mięsożercą w najczystszym sensie. Czyli że był to potwór zaprojektowany do miażdżenia, rozrywania i połykania dużych kawałków zwierza. Jego menu to przede wszystkim duże dinozaury roślinożerne Ameryki Północnej późnej kredy, czyli: triceratopsy, hadrozaury, pachycefalozaury. Jeśli coś żyło, ruszało się i miało mięśnie, T. rex chętnie zamieniał to w kolację.
Skąd to wszystko wiemy?
No właśnie, skąd wiemy co jadły dinozaury – które wymarły tak dawno temu?
1. Uzębienie, które krzyczy: „żeruję, aż pęknie mi paszcza”
Otóż zęby T. rexa nie były nożami, lecz zgrzebłami do miażdżenia kości. Grube jak banany, ząbkowane jak potężne piły. Zęby te nie cięły czysto, tylko kruszyły, łamały i zostawiały głębokie rysy.
Kości ofiar z takimi śladami znajdujemy w tysiącach.
2. Kości ze śladami gojenia: czyli „ktoś mnie kiedyś jadł, alem przeżył”
Znaleziono liczne szkielety triceratopsów i hadrozaurów ze śladami zębów T. rexa, które… zaczęły się goić. To dowód na polowanie, a nie tylko uprawianie padlinożerstwa. Ktoś musiał je ugryźć, a one jeszcze trochę chodziły po świecie.
3. Kości zgryzione do cna
W innych przypadkach mamy kości rozkruszone aż do szpiku, czego nie potrafiły inne drapieżniki z tego okresu. T. rex miał siłę zgryzu szacowaną nawet na 6–8 ton. To wystarczy, by otworzyć żebra hadrozaura jak wielką skrzynkę.
4. Koprolity, czyli po prostu skamieniałe kupy
Tak, koprolity T. rexa istnieją. Najsłynniejszy ma ponad 40 centymetrów długości i pełen jest odłamków kości. To pochodzi od potwora, który wcina wszystko, łącznie z twardą częścią ofiary.
5. Ekologia epoki: co poza nim mogło być ofiarą i co mogło konkurować?
Fauna jego terenów była pełna smakowitych okazów. Dominowały duże roślinożerne hadrozaury (jak edmontozaur) i ceratopsy (jak triceratops), więc one były głównym źródłem białka.
Konkurencja drapieżna? Minimalna.
T. rex był tedy topowym drapieżnikiem, tak jak lew na sawannie, tylko większy i bardziej przerażający.
6. Anatomia czaszki i szyi
Potężne mięśnie karku, jak u zwierzęcia, które musi szarpać i odrywać ogromne płaty mięsa.
Gdyby jadł drobną padlinę, takie konstrukcje byłyby bez sensu.
Czy jadł tylko świeżo upolowaną zwierzynę?
Prawdopodobnie nie.
Jak większość wielkich drapieżników prawdopodobnie zjadał także padlinę, jeśli nadarzyła się okazja.
Ale morfologia, ekologia i ślady na kościach mówią jedno: aktywny łowca jak nic.
Dowiedz się więcej o tym potwornym gadzie – czy tyranozaur miał pióra?
